Połóż dłonie poziomo po obu stronach klatki piersiowej, mniej więcej na wysokości łokci, pod piersiami, na najniżej położonych żebrach, tak by czubki środkowych palców obu dłoni dawały sobie buziaczka. Wypuść powietrze, po czym zrób spokojny wdech. Czujesz, jak żebra delikatnie rozchodzą się na boki i do przodu? Przy wdechu dłonie powinny oddalać się od siebie, przy wydechu — znów stykać koniuszkami palców. Jeśli ćwiczenie się nie udało, spróbuj jeszcze raz: weź wdech i wyślij powietrze dokładnie pod Twoje dłonie. Chodzi o to, by nie kierować go wyłącznie wyżej, na górę klatki piersiowej i by nie wypinać na siłę brzuchola. Trochę podnosi się wszędzie, i na górze, i na dole, ale najbardziej pod dłońmi. Masz?
Bez wsparcia profesjonalisty, obserwującego właśnie wykonywane przez Ciebie westchnienia z rękami na klacie i skupieniem na twarzy, nie jestem w stanie zapewnić Cię, że robisz to dokładnie tak, jak należy, ale na pewno idziesz w dobrą stronę — stronę oddychania przeponowego, zwanego też brzuszno-żebrowym lub fizjologicznym, czyli najbardziej prawidłowego i naturalnego sposobu, w jaki możesz oddychać. Przy takim wdechu przepona obniża się, płuca napełniają się powietrzem na bogato i wszystkie komórki w ciele jarają się perspektywą dostawy tlenu. Dodam, że zdrowy oddech idzie przez nos, po cichutku.
Odpowiednio prowadzonym oddechem można się również wyciszyć. Słyszałaś kiedyś o układach współczulnym i przywspółczulnym? Ten pierwszy odpowiada za reakcje „walcz i uciekaj”, czyli kiedyś spieprzanie przed tygrysem szablozębnym, a dziś walenie serducha przed wystąpieniem publicznym. Tak organizm odpowiada na stres i niebezpieczeństwo: oddech przyspiesza i staje się płytszy, by wpompować jak najwięcej tlenu do mięśni i tym samym przygotować je do tytanicznej pracy, pot ochładza ciało. Układ przywspółczulny działa odwrotnie — „odpocznij i traw” kiedyś oznaczało leżenie pod krzakiem i wydłubywanie spomiędzy zębów resztek mamuta, dzisiaj zaś kocyk i Netflix. Aktywacja tego układu oznacza spokojny, głęboki oddech, niższe tętno i ciśnienie — wiesz, ogólny luzik.
Skoro te procesy są tak pierwotne, może Ci się wydawać, że są też nie do ruszenia. Istnieje jednak stosunkowo prosty sposób, by trochę na nie wpłynąć. W pniu mózgu swój bieg zaczyna Wisła Twojego ciała, czyli nerw błędny. Gagatek wędruje przez szyję i klatkę piersiową, aż do jamy brzusznej, gdzie czule tuli tamtejsze narządy. Kiedy głęboko i powoli oddychasz, zwłaszcza jeśli udaje Ci się napełniać dolne partie płuc i wręcz unosić miejsce nad pępuchem, nerw błędny jest wręcz masowany, co aktywuje „odpocznij i traw”. Ciało odbiera wiadomość: „Teraz jest pora nie na tygrysy, tylko grzebanie w zębach”. Spokojny i głęboki oddech spowalnia akcję serca, a więc także tętno. Ciśnienie krwi się obniża, trawienie się poprawia, poziom kortyzolu leci w dół, napięcie mięśni odpuszcza. To, że się trochę uspokoisz, mogę Ci zagwarantować, bo po minucie, dwóch takiej stymulacji nerwu błędnego nie ma fizycznie możliwości na dalej tak samo walące serducho. Do takich technik oddychania sięga się w medytacji i jodze, istnieją też aplikacje, podcasty oraz warsztaty, stacjonarne i online.
Ty możesz pokochać opisywaną technikę „do brzucha”, ale mięśnie w Twoim bebechu i miednicy niekoniecznie. Na co dzień oddychaj „do żeber”, jak uczyliśmy się na początku. Technikę z podnoszeniem okolic pępka zostaw sobie na specjalne okazje (których Ci absolutnie nie życzę). Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by przy codziennych stresikach po prostu skupiać się na oddechu, wpuszczać i wypuszczać powietrze miarowo i spokojnie.
Jeżeli z kolei potrzebujesz się rozbudzić, zmotywować, zmobilizować do szybkiej reakcji, oddychaj płytko i szybko (tylko, proszę Cię, nie przesadź!). Twoje ciało wtedy przyspieszy, wchodząc w „walcz i uciekaj”. Wdech — wydech!
Fragment książki „Zdrówka! 14 kroków do zdrowszego życia” Agi Szuścik
Aga Szuścik: dr sztuk filmowych Agnieszka Szuścik-Zięba, Edukatorka i influencerka zdrowotna, autorka książki GinekoLOGICZNIE, wykładowczyni akademicka patient experience, czyli doświadczenia pacjenckiego (GUMed, UAFM). Szkoleniowczyni Rak’n’Roll, ekspertka SEXEDPL. Prelegentka TEDx, jedna z 50 Śmiałych Wysokich Obcasów, laureatka Nagrody im. Kazimiery Bujwidowej, Ofeminin Influence Awards oraz Year on TikTok, wyróżniona w konkursie „Lider pacjentocentryzmu”. Nagroda im. Ewy Borek. Absolwentka programu Open World (na zaproszenie Kongresu poznawała patient experience w USA), jedna ze 100 osób wspierających edukację seksualną w Polsce według Forbes Women. Prowadzi Wielką Listę Ginekologów i Ginekolożek, comiesięczne samobadanie piersi live, szkolenia w firmach i na wydarzeniach. Doktor sztuk filmowych i fotografka (PWSFTviT), specjalistka komunikacji społecznej i polonistka (UŚ), absolwentka szkoleń z zakresu psychologii. Autorka podcastu Zdrówkast, ambasadorka kampanii edukacyjnych i społecznych. Syrenka, czyli kobieta z doświadczeniem ginekologicznego nowotworu złośliwego. Zrealizowała głośny projekt „To się nie zdarza” o swojej chorobie – raku szyjki macicy. Wszystko, co robi, także zawodowo, robi ze swoim mężem Maciejem Szuścikiem-Ziębą. Po godzinach piecze chleby, zbiera pluszaki oraz głaszcze pieski i kotki.