Ciało ojca rozpoznała na zdjęciu. „Jego pies pilnował zwłok dwa tygodnie, nikogo nie dopuszczał”

Ciało ojca rozpoznała na zdjęciu. „Jego pies pilnował zwłok dwa tygodnie, nikogo nie dopuszczał”

Maryna Jurczyk ciało swojego zastrzelonego ojca Jewhena rozpoznała na zdjęciu
Maryna Jurczyk ciało swojego zastrzelonego ojca Jewhena rozpoznała na zdjęciu Źródło: Archiwum prywatne
26-letnia Maryna Jurczyk ciało swojego zastrzelonego ojca Jewhena rozpoznała na fotografii upublicznionej przez wolontariuszy. Pozorny spokój, z jakim opowiada o tym strasznym wydarzeniu, mrozi krew nie mniej, niż samo zdjęcie. Ciało mężczyzny leży na ziemi, pomiędzy łuskami wystrzelonych pocisków, obok niego siedzi pies. W tle zgliszcza budynku.
Po tym, jak ukraińskie wojska odbiły podkijowskie miejscowości, co dnia wychodzą na jaw nowe szokujące historie. Ciała 132 zastrzelonych cywilów odkryto w Makarowie. Liczby zabitych w Borodziance dotąd jeszcze nie udało się ustalić, w Hostomelu nieznanym pozostaje miejsce pobytu blisko 400 ludzi, którzy zaginęli bez wieści. W Buczy, z której fotografie zszokowały cały świat, potwierdzono śmierć 420 cywilnych mieszkańców i rozpoczęto ekshumacje następnego masowego grobu. Z innych wsi i miasteczek Kijowszczyzny danych nie zdołano jeszcze zebrać.

– Tato powiedział, że z domu nigdzie nie pojedzie. Przeszedł udar, zdiagnozowano u niego cukrzycę, trudno było mu się poruszać. Oprócz tego, to przecież nasz dom. Ojciec był w swoim domu – Maryna rozpoczyna rozmowę bez wstępu, mówi na pozór spokojnie.

Maryna z mamą mieszkały w sąsiednim Irpieniu, w mieszkaniu. Raz na cztery dni zanosiła ojcu leki i jedzenie. Chodziła z przyjaciółką. Tak, pod ostrzałem, no bo jak inaczej.

– Nie miałam wyboru – mówi. Za lekami stała w kolejkach, po 3-4 godziny. Godzinę przedzierała się pod wybuchami do ojca. Na początku wszędzie były ukraińskie posterunki. Sprawdzali dokumenty i za każdym razem odradzali im dalszą drogę.

– Nie miałam wyboru – powtarza Maryna, a dodaje, że „to było straszne”. – Szczególnie od marca, kiedy wróg był już bardzo blisko – mówi.

Ciało ojca Maryny i pies, który go pilnował przez dwa tygodnie

Artykuł został opublikowany w 16/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Ponadto w magazynie