Szydło wystartuje w wyborach prezydenckich? „Polityk planuje, Pan Bóg się śmieje”

Szydło wystartuje w wyborach prezydenckich? „Polityk planuje, Pan Bóg się śmieje”

Adam Bielan
Adam Bielan Źródło: Facebook / Adam Bielan
Europoseł PiS Adam Bielan z dystansem odniósł się do doniesień portalu Onet, że była premier Beata Szydło chciałaby wystartować w najbliższych wyborach prezydenckich. – Planowanie na trzy lata naprzód w polskiej polityce, czy w ogóle w polityce w jakimkolwiek demokratycznym kraju, jest niemożliwe – podkreślił Bielan.

Najbliższe wybory prezydenckie odbędą się w 2025 r. Andrzej Duda nie będzie mógł ubiegać się o reelekcję, gdyż Konstytucja RP zezwala na pełnienie najwyższego urzędu w państwie najwyżej przez dwie kadencje.

Beata Szydło stara się o kandydaturę z ramienia PiS?

W związku z tym, coraz częściej pojawiają się spekulacje, czyja kandydatura zostanie wysunięta przez Prawo i Sprawiedliwość. Na giełdzie nazwisk pojawiały się dotychczas nazwiska m.in. premiera Mateusza Morawieckiego czy ambasadora Polski w Stanach Zjednoczonych Marka Magierowskiego.

Jak wynika z ustaleń portalu Onet, kandydatem PiS na prezydenta podobno chciałaby zostać była premier Beata Szydło. Aby osiągnąć ten cel, miała mocno zaangażować się w rolę szefa struktur partii w województwie małopolskim.

Była premier pełni tę funkcję od połowy tego roku. Jej głównym zadaniem ma być łagodzenie sporów wśród małopolskich działaczy PiS. — Przybrała rolę coacha. Na kolejnych spotkaniach powtarza, że jest po to, by pomóc. Stara się wyłapywać wewnętrzne tarcia — skwitował w rozmowie z Onetem jeden z działaczy.

„Warto oczywiście planować swoją przyszłość, ale.”..

Poproszony o komentarz, europoseł PiS Adam Bielan sceptycznie odniósł się do tych rewelacji. Podkreślił, że nie słyszał wcześniej, by była premier chciała kandydować na prezydenta RP.

– Być może kilku polityków myśli o takim starcie, choć ja nie słyszałem ani z ust pani premier Szydło, ani pana premiera Morawieckiego, że mają takie ambicje. Myślę, że nikt rozsądny. Warto oczywiście planować swoją przyszłość, ale polityk planuje, Pan Bóg się śmieje – ocenił Bielan w rozmowie z portalem Gazeta.pl.

„Nie namówi mnie pan na spekulacje”

Zdaniem europosła, trzy lata to w polityce zbyt długi okres, aby w ogóle można było snuć domysły, kogo wystawi PiS w wyścigu o fotel prezydenta.

– Planowanie na trzy lata naprzód w polskiej polityce, czy w ogóle w polityce w jakimkolwiek demokratycznym kraju, jest niemożliwe. My nie wiemy, jaki będzie wynik wyborów parlamentarnych, od tego przecież bardzo dużo zależy. Nie namówi mnie pan na spekulacje, kto za trzy lata może być naszym kandydatem w wyborach prezydenckich – uzupełnił Bielan.

Czytaj też:
Beata Szydło dołączy do partii Zbigniewa Ziobry? Europoseł PiS o szczegółach umowy koalicyjnej
Czytaj też:
Europoseł PiS o Niemcach. „Znaleźli się w dramatycznej sytuacji na własne życzenie”

Opracował:
Źródło: onet.pl, gazeta.pl
 1

Czytaj także