Spierali się o niepokojące słowa Trumpa. „Popieram żądanie”

Spierali się o niepokojące słowa Trumpa. „Popieram żądanie”

Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek Źródło: gov.pl/web/edukacja-i-nauka
- Joe Biden stosował politykę, która skłoniła Rosję do ataku na Ukrainę – przekonywał Przemysław Czarnek. Polityk PiS komentował kontrowersyjną wypowiedź Donalda Trumpa, co spotkało się ze zdecydowaną reakcją Adriana Zandberga.

Sobotnie wystąpienie Donalda Trumpa wywołało lawinę komentarzy. Wypowiedź spotkała się ze zdecydowaną reakcją Białego Domu, który nazwał to oświadczenie „przerażającym i zagrażającymi amerykańskiemu bezpieczeństwu narodowemu”. O „zachęcaniu” Rosji do atakowania państw NATO dyskutowali także goście Polsat News.

Czarnek: Gdyby nie wojna w Ukrainie, to wypowiedź Trumpa byłaby w porządku

Przemysław Czarnek przekonywał, że o „zachęcaniu” nie ma mowy, bo sens słów byłego prezydenta USA jest „zupełnie inny”. – Choć uważam, że wypowiedź ta jest absolutnie ryzykowna. Gdyby nie było wojny w Ukrainie, to można byłoby powiedzieć, że jest w porządku – ocenił polityk Prawa i Sprawiedliwości. Były minister edukacji zwrócił jednak uwagę, że tego rodzaju słowa „przekraczają pewną granicę”.

Wyjaśnił też, o czym jego zdaniem mówił Trump. Jak twierdził, były prezydent chciał przekazać, że trzeba „płacić składkę”, przeznaczając minimum 2 proc. PKB na obronność. – Jak ktoś nie płaci, to narusza dyscyplinę według NATO – wyjaśnił Czarnek zastrzegając, że wypowiedź Donalda Trumpa nie powinna mieć miejsca, bo budzi „niepotrzebne niepokoje”. – Nie popieram wypowiedzi, ale popieram żądanie, że wszyscy mają płacić 2 proc. PKB na obronność – podsumował polityk.

– Gdyby to Trump był prezydentem, a nie Biden, to pewnie wojny w Ukrainie by nie było. Bo on twardo postępuje, nawet jeśli nieraz mówi rzeczy, które wybrzmiewają, jak wybrzmiewają – powiedział Przemysław Czarnek. Jego zdaniem, Joe Biden stosował politykę, która „skłoniła do ataku Rosji na Ukrainę”.

Adrian Zandberg chce utworzenia armii europejskiej. „To konieczność”

Te słowa komentował na antenie Polsat News Adrian Zandberg. Przyznał, że dziwi się Przemysławowi Czarnkowi, że ten chce, by to  został prezydentem USA na kolejną kadencję. Pytany o tę sprawę polityk PiS nie chciał jednoznacznie przyznać, że pozostaje przy swoim zdaniu tłumacząc, że jest obywatelem Polski, a nie Ameryki, jednak opowiada się za Republikanami.

– To realny scenariusz, że Trump wróci do władzy, co oznacza, że Europa musi stanąć na własnych nogach. Razem popiera od dawna pomysł utworzenia wspólnej armii europejskiej. To konieczność – ocenił Adrian Zandberg.

Donald Trump przywołał w sobotę fragment rozmowy z głową państwa innego kraju, do której doszło w przeszłości. Miał w niej zapewniać, że Ameryka pod jego przywództwem nie będą bronić żadnego kraju, który dopuścił się „przestępstw”. – Jeden z prezydentów dużego kraju wstał i powiedział: No cóż, proszę pana, jeśli nie zapłacimy i zostaniemy zaatakowani przez Rosję, czy będzie pan nas chronił?” – relacjonował Donald Trump dodając, co odpowiedział: Nie, nie chroniłbym cię. Prawdę mówiąc, zachęcałbym ich, żeby robili, co chcą. Musisz zapłacić. Musisz spłacić swoje rachunki – mówił.

Czytaj też:
Niemcy analizują najgorszy scenariusz. „10 mln Ukraińców trafi do Europy Zachodniej”
Czytaj też:
Niepokojąca wizja Stoltenberga. „Dziesięciolecia konfrontacji z Rosją”