„»Nie ma wolności dla wrogów wolności, nie ma demokracji dla wrogów demokracji«. Te słowa – zaczerpnięte z filozofii Stalina, Lenina i ich duchowych spadkobierców, którzy kiedyś zniewolili Europę, opisują współczesną rzeczywistość polityczną europejskich elit. Przerażające? Cóż, niestety to nie historia – ale obrazki z dzisiejszej Rumunii” – czytamy w obszernym wpisie byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Jak stwierdza we wpisie polityk, „»scenariusz rumuński« doprowadził tam do unieważnienia kandydatury Călina Georgescu, którego oskarżono o »antydemokratyczne« poglądy”. „Jego następcą i obrońcą rumuńskiej demokracji jest George Simion, któremu z całego serca życzę powodzenia w tej wielkiej misji walki z totalitarnymi zapędami Brukseli” – pisze Mateusz Morawiecki wskazując na kandydata, który do wyścigu o fotel prezydenta Rumunii dołączył po unieważnieniu kandydatury Călina Georgescu.
Dosadne słowa Mateusza Morawieckiego
Były premier informuje, że od kilku dni pojawiają się „niepokojące doniesienia o planach zorganizowania »okrągłego stołu« w sprawie polskich wyborów z udziałem przedstawicieli Niemiec i Komisji Europejskiej. „Historia uczy nas jednak, że eliminowanie niewygodnych kandydatów to prosta droga do nadużyć i ograniczania podstawowych praw” – komentuje polityk.
Mateusz Morawiecki podkreśla stanowczo, że „w Polsce nie ma i nie będzie miejsca na manipulacje przy wyborach”. Dodaje także, że „nasz kraj ma wielowiekową tradycję wolności i samostanowienia”, wymieniając przy tym m.in. Konfederację Warszawską z 1573 roku, wolną elekcje i Solidarność.
„Winston Churchill zwykł mawiać, że »demokracja jest najgorszą formą rządów, jeśli nie liczyć wszystkich innych, których próbowano«. Dlatego tak ważna jest ochrona demokracji przed pokusą odgórnego »korygowania« jej wyników. Organizowanie spotkań, na których – za zamkniętymi drzwiami – ma zostać z góry ustalone »kto powinien wygrać wybory« w Polsce, stoi w jawnej sprzeczności z europejskimi wartościami” – pisze były premier.
Morawiecki: Nie chcemy „scenariuszy rumuńskich” w Polsce
Polityk podkreśla: „Nie pozwolimy na naruszanie zasady wolnych i uczciwych wyborów”. „Nasza Konstytucja gwarantuje każdemu prawo do kandydowania i prezentowania programu politycznego, niezależnie od tego, czy podoba się to zagranicznym urzędnikom czy nie. Przed nami czas wyborczych zmagań – to obywatele Polski zdecydują, kto zdobędzie ich zaufanie. Nie chcemy »scenariuszy rumuńskich« w Polsce” – czytamy we wpisie Mateusza Morawieckiego.
Czytaj też:
Morawiecki polecił Tuskowi modlić się o zwycięstwo Nawrockiego. „Otoczenie Trumpa się śmieje”Czytaj też:
„ Niedyskrecje”. Czar par – tak Kaczyński wybierał kandydata na prezydenta. Kto broni honoru Tomczyka?
