Mobbing w Wiośnie? Sąd koleżeński wydał wyrok

Mobbing w Wiośnie? Sąd koleżeński wydał wyrok

Konwencja programowa Wiosny
Konwencja programowa Wiosny / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Działacze Wiosny zakończyli wewnętrzne śledztwo dotyczące rzekomego mobbingu ze strony koordynatorki na Lubelszczyznę. Sąd koleżeński stwierdził nieprawidłowości, jednak nie uznał ich za mobbing. O sprawie jako pierwszy poinformował portal Gazeta.pl.

Oskarżona o mobbing Monika Pawłowska z Wiosny została osądzona przez kolegów z partii. W rozmowie z Onetem Jan Mróz z biura prasowego ugrupowania potwierdził, że postępowanie działaczki uznano za naruszenie standardów. – Sąd koleżeński Wiosny uznał, że Monika Pawłowska dopuściła się niewłaściwego zachowania wobec wolontariusza, m.in. poprzez stosowanie wulgaryzmów – oznajmił.

Lubelską koordynatorkę Wiosny ukarano więc upomnieniem, zgodnie ze statutem partii. Decydując się na niską karę, wzięto pod wagę dotychczasową dobrą opinię o Pawłowskiej wśród jej współpracowników i mających z nią kontakt wolontariuszy. – W ocenie sądu kara ta jest adekwatna do stopnia przewinienia, ma ona spowodować poprawę jakości komunikacji w zespole i wyeliminowanie niewłaściwych postaw – przekazał Mróz.

Działacz oskarża koordynatorkę Wiosny

Przemysław Stefaniak, były już koordynator lubelskiego oddziału młodzieżówki Wiosny, poskarżył się na mobbing w mediach społecznościowych. Miał doznać ze strony starszych działaczy formacji, m.in. ze strony Moniki Pawłowskiej. Z tego powodu zdecydował się zaprzestać swojej działalności na rzecz partii.

Stefaniak podkreślił w swoim poście na Facebooku, że działalność w ugrupowaniu Roberta Biedronia była dla niego pierwszym zetknięciem z polityką. „Postanowiłem opisać swoją historie z nadzieją, że nikt inny nie doświadczy już takiej przemocy. Przemoc psychiczna boli tak samo” – zaznaczył. Młody działacz twierdził, że padł ofiarą mobbingu głównie ze strony Moniki Pawłowskiej, koordynatorki regionalnej Wiosny w województwie lubelskim.

„Jechaliśmy tego dnia na pierwsze zbieranie podpisów. Monika zaatakowała mnie przy trzech osobach że jakim cudem ona k***a nie wie, że pie****ona dzieciarnia organizuje jakieś k***a malowanie tęczy. Tamtego dnia poczułem, że wszystko co robię, kompletnie nie ma sensu, bo wszystko jest na pokaz. Monika po wszystkim dodała, że,jak już k***a coś takiego robią, to chociaż ona ma być na zdjęciach. W prywatnych rozmowach o nas – młodzieżówce mówiła per pie****ona dzieciarnia, bo nie realizowaliśmy targetów zbierania podpisów dla osób do europarlamentu” – opisywał.

Stefaniak przytaczał także inną sytuację, kiedy miał zostać skrytykowany za to, że nie podał Monice Pawłowskiej ręki. „Kiedy odbywałem w kawiarni rozmowę ze Zbigniewem Bujakiem, weszła koordynatorka, spojrzała groźnie i mnie minęła. Później wzięła mnie na stronę i powiedziała, że jak jeszcze raz k***a nie wstanę od razu żeby się przywitać to mnie roz****i” – relacjonował. Młody działacz podkreślał, że „zaczął działać sam i praktycznie od zera zbudował struktury młodzieżówki partii w Lublinie”. „Każdy kto mnie zna powie, że nie okłamuję ludzi i nie jestem osobą, która pcha się na świecznik (...) Kiedy zgłosiłem wspomniane sytuacje, sprawa została oddalona i na ten moment zamieciona pod dywan, a przejął ją (o ironio!) przyjaciel Moniki” – tłumaczył.

„Wiem, że nie jestem jedyny i mam nadzieje, że ten post sprawi, że inne osoby również się odważą. Liczyłem, że Wiosna coś zmieni ale z takimi ludźmi jak opisałem niczym się nie różnimy od innych ugrupowań, które krytykujemy. Nikt nie zasługuje na takie traktowanie. Chce mi się płakać bo w Polsce nic się nie zmieni. Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie i wesprzecie bo w ostatnich dniach słyszę, że to są moje personalne awersje a jest kampania do wygrania” – pisał.

Czytaj też:
„Wiosna latem”. PSL kpi z partii Roberta Biedronia
Czytaj też:
Wiosna bliżej Koalicji Europejskiej. Biedroń upoważniony do rozmów z liderami KE
Czytaj też:
„Wiadomości” sugerowały, że Biedroń chce promować seksturystykę. Polityk pozwie TVP

Źródło: Gazeta.pl, Onet.pl
+
 1

Czytaj także