Brak prądu pogłębia chaos w Wenezueli. Władze twierdzą, że to „atak elektromagnetyczny”

Brak prądu pogłębia chaos w Wenezueli. Władze twierdzą, że to „atak elektromagnetyczny”

Wenezuela
Wenezuela / Źródło: Pixabay / medinaalfaro
Brak prądu dotknął co najmniej 14 z 24 stanów Wenezueli, w tym stołeczne Caracas. Rząd za kryzysową sytuację obwinia „atak elektromagnetyczny”, a opozycja zapowiada protesty.

Do awarii, która dotknęła większość kraju doszło w poniedziałek 22 lipca o godz. 16:00 lokalnego czasu. W stolicy Wenezueli, Caracas przestało działać metro i sygnalizacja świetna, co spowodowało chaos na drogach i znacząco utrudniło mieszkańcom stolicy powrót do domów przed zmrokiem.

Rządzący twierdzą, że za awarię odpowiedzialny jest „atak elektromagnetyczny” na system elektrowni wodnych. Jednak oprócz tak ogólnego stwierdzenia, minister informacji Jorge Rodríguez nie podał żadnych szczegółów rzekomego „ataku”. Oświadczył natomiast, że władze starają się jak najszybciej przywrócić elektryczność, zaapelował o spokój i potwierdził, że zostały uruchomione plany awaryjne, które mają zapewnić, że brak prądu nie wpłynie na placówki medyczne. W przeczytanym w publicznej telewizji oświadczeniu Rodríguez zapowiedział też rozmieszczenie dodatkowych sił, które maja zagwarantować zagwarantować publiczne bezpieczeństwo.

Do poprzedniej ogólnokrajowej serii przerw w dostawach prądu doszło w Wenezueli w marcu tego roku. Wtedy miliony ludzi nie miało miliony ludzi nie miało dostępu do bieżącej wody i telekomunikacji, a sytuacja zaostrzyła kryzys gospodarczy i zmniejszyła wielkość PKB o połowę. Za marcowy blackout rząd obwiniał wtedy atak USA na elektrownie wodną Guri, która dostarcza prąd do 80 proc. kraju.

Według ekspertów opozycji sieć energetyczna Wenezueli popadła w ruinę po latach bez inwestycji i niewystarczającej konserwacji. Ogłoszony w styczniu prezydentem przez parlament lider opozycji Juan Guaido obarcza za awarię administrację prezydenta Nicolasa Maduro. – Zniszczyli sieć energetyczną i nie znają odpowiedzi. My, Wenezuelczycy, nie przyzwyczaimy się do tej katastrofy – napisał Guaido na  i wezwał do wtorkowych protestów.

Kryzys i hiperinflacja doprowadziły do powszechnych niedoborów żywności i leków w Wenezueli. To skłoniło ok. cztery miliony mieszkańców do opuszczenia kraju, który posiada największe na świecie złoża ropy naftowej.

Czytaj także:
Rosja naruszyła przestrzeń powietrzną Korei Południowej. Padły setki strzałów

Źródło: The Guardian

Czytaj także

 2