Opozycja chciała odwołać wicepremiera. Sejm podjął decyzję

Opozycja chciała odwołać wicepremiera. Sejm podjął decyzję

Jacek Sasin
Jacek Sasin / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
W czwartek Sejm zajmował się wnioskiem o wotum nieufności wobec Ministra Aktywów Państwowych Jacka Sasina. Wniosek został odrzucony. Za wnioskiem głosowało 223 posłów, przeciw –  234.

Wniosek o odwołanie wicepremiera 8 maja złożyła Koalicja Obywatelska. – Rozpoczynamy proces politycznego rozliczania tych, którzy są odpowiedzialni za kompromitację, jeśli chodzi o wybory prezydenckie – mówił Borys Budka. – Pan wicepremier Sasin, osoba, która zapewniała Polaków, że wybory da się przeprowadzić, naraziła Skarb Państwa na olbrzymie straty, ale oprócz tego, że naraziła polskich podatników na to, że muszą sfinansować wydatki, które zostały do tej pory poniesione, to naraziła na kompromitację państwo polskie – dodawał, składając wniosek o wotum nieufności.

Opozycja o kosztach

Wniosek został rozpatrzony przez Sejm 28 maja. Uzasadniając jego złożenie, tłumaczył, że „rząd rękami ministra przeznaczył ponad 70 mln złotych na wybory, które się nie odbyły”. W podobnym tonie wypowiadał się . – Pan minister Jacek Sasin wydrukował karty wyborcze bez żadnego trybu, bez żadnej podstawy prawnej, a na końcu je zgubił. Nie wie, gdzie jest 30 mln kart do głosowania. To wszystko kosztowało nas 68 mln złotych! – mówił.

Sasin: Powinniśmy wam wystawić rachunek za Gazprom

W imieniu klubu PiS przemawiał Wojciech Zubowski. – To wniosek oparty wyłącznie o doniesienia medialne i wyrwane z kontekstu wypowiedzi. Pojawił się dlatego, że wicepremier Sasin okazał się skuteczny jako Min.Aktywów Państwowych – mówił.

, broniąc się przed zarzutami KO, tłumaczył, że działał na mocy Konstytucji RP, chcąc umożliwić Polakom wybór prezydenta. Opozycji zarzucił, że atakuje go, ponieważ jako szef resortu aktywów państwowych, prowadzi inwestycje w energetyce, których nie poczyniono, gdy rządziła PO. – Wielki sukces, jeśli chodzi o relacje z Gazpromem. Udało nam się uzyskać korzystny wyrok. To oznacza realny zwrot 6 mld złotych od Gazpromu. To rachunek, który powinien być wam wystawiony, 6,2 mld złotych, bo tak nie dbaliście, koleżanki i koledzy z PO, o polski interes narodowy – mówił Sasin.

Morawiecki do opozycji: To wasze przyznanie się do błędu

– Ten wniosek to wasze przyznanie się do błędu, do winy. Jest rzeczą jasną dla Polaków, że stosowaliście całą paletę uników, by do tych wyborów nie doprowadzić – mówił premier Morawiecki. – Obwieściliście światu, że to „śmiercionośne koperty”, „zabójcze koperty”. Pamiętamy wszyscy, jakie to miało być niebezpieczne. Pamiętamy obstrukcję Senatu, chociaż w trakcie pandemii marszałek Senatu wyjechał na narty do Włoch. Chyba tam się nauczył strajku włoskiego, który stosował wtedy i dziś – zarzucił Tomaszowi Grodzkiemu premier. wniosek określił jako „kuriozalny”, argumentując, że Jacek Sasin wykonywał konstytucyjne obowiązki, które miały doprowadzić do przeprowadzenia wyborów.

Czytaj także:
Nitras: Sasin uciekł na kwarantannę, jak się dowiedział, że trzeba odpowiedzieć za to, co zrobił z wyborami

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także