Prezydent przedłuży stan wyjątkowy? Zybertowicz: Część wiedzy zachowuje dla siebie

Prezydent przedłuży stan wyjątkowy? Zybertowicz: Część wiedzy zachowuje dla siebie

Prof. Andrzej Zybertowicz
Prof. Andrzej Zybertowicz / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI/FOTONEWS
Jak pisał w ubiegłym tygodniu „Wprost”, stan wyjątkowy zostanie najprawdopodobniej przedłużony. Co postanowi Andrzej Duda? – Prezydenta dysponuje szerokim zakresem informacji, w tym niejawnymi raportami odpowiednich instytucji państwa, mówiącymi o intencjach i planach agresorów, liczbie kolejnych fal migrantów. Nie musi się dzielić wszystkimi wiadomościami ze swymi współpracownikami. Część wiedzy zachowuje dla siebie – mówi Andrzej Zybertowicz. Pytany o to, czy media powinny mieć możliwość relacjonowania sytuacji na granicy, doradca prezydenta odparł, że „powinny być udzielane punktowe zezwolenia”: – Rozważyłbym okresowe akredytacje dla mediów trzymających się pewnej powagi i profesjonalizmu w relacjonowaniu sytuacji.

Wprost: Gdy zobaczył pan w internecie okładkę „Mińskiej Prawdy” z Andrzejem Dudą do złudzenia przypominającego Adolfa Hitlera, który okrutnie traktuje imigrantów na polsko-białoruskiej granicy, to co pan pomyślał?

Andrzej Zybertowicz: To tak, jakby Pani– kogoś pytała, jak ocenia zachowanie nastolatka kopiącego staruszkę na ulicy. Nie byłem tą okładką zdziwiony. To klasyczna prowokacja.

Kancelaria Prezydenta podjęła w tej sprawie jakieś kroki?

Nie sądzę. Przekonywanie białoruskiej gazety, że prezydent Andrzej Duda nie jest hitlerowcem, byłoby absurdalne. Media ścigają się o klikalność, dlatego nie warto ich karmić takimi wątkami. Wojna hybrydowa, z którą mamy do czynienia, została nieźle już opisana przez ekspertów. Jestem analitykiem i zwracam uwagę na rzeczy, których tak łatwo nie widać.

To znaczy?

Problem z sytuacją na granicy polega na tym, że większość komentarzy publicznych, to opinie ludzi, którzy albo nie chcą albo nie potrafią spojrzeć na sytuację całościowo.

Czyli?

Jest wymiar empatii w stosunku do cierpiących ludzi i jest wymiar bezpieczeństwa. Tylko uwzględniając je łącznie, poważnie podchodzimy do sprawy. Tymczasem w wielu dyskusjach dominują tanie głosy współczucia, mające skupić uwagę na nieszczęśnikach marznących lub umierających przy granicy. Jednocześnie pomijany jest wymiar bezpieczeństwa, w tym aspekt strategiczny, który polega na tym, że Białoruś realizuje złożoną, międzynarodową operację skierowaną przeciwko Unii Europejskiej czy demokratycznemu Zachodowi w ogóle. Prawdopodobnie na polecenie Moskwy.

Artykuł został opublikowany w 39/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 3

Czytaj także