Banaś uderza w Ziobrę. „NIK negatywnie oceniła działania Ministra Sprawiedliwości”

Banaś uderza w Ziobrę. „NIK negatywnie oceniła działania Ministra Sprawiedliwości”

Marian Banaś
Marian Banaś / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Naruszenie podstawowych zasad wydatkowania środków publicznych i stworzenie „warunków korupcjogennych” – to wnioski NIK po kontroli Funduszu Sprawiedliwosci podległoego resortowi Zbigniewa Ziobry.

Michał Jędrzejczyk, p.o. dyrektora Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK wyjaśnił, że Najwyższa Izba Kontroli zajęła się Funduszem, ponieważ w ramach programu dysponowano dużymi środkami publicznymi, a sposób ich rozdzielania nie był precyzyjnie ustalony. Kontroli podlegała realizacja zadań Ministra Sprawiedliwości oraz prawidłowość i efektywność wykorzystania środków z Funduszu przez beneficjentów w trzech obszarach:

  • pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem
  • pomocy postpenitencjarnej
  • przeciwdziałania przestępczości.

Zbadano 35 umów o łącznej wartości 136 milionów złotych, co stanowiło 20 proc. udzielonych dotacji. Kontrolowano Ministra Sprawiedliwości oraz 20 podmiotów. – 14 z nich to organizacje pozarządowe: fundacje, stowarzyszenia, ale była wśród nich także uczelnia wyższa czy szpital specjalistyczny – wyliczał Jędrzejczyk.

– Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła działania Ministra Sprawiedliwości w zakresie zapewnienia właściwych uwarunkowań organizacyjnych i prawnych działania Funduszu Sprawiedliwości oraz sposób wykorzystania będących w jego dyspozycji środków publicznych – mówił Jędrzejczyk. NIK zarzuciła resortowi Ziobry naruszenie podstawowych zasad finansów publicznych: jawności, celowości i oszczędności. Z kontroli wynika, że zasady, na podstawie których funkcjonował Fundusz Sprawiedliwości, sprzyjały „rozwojowi warunków korupcjogennych”.

„Dysponent Funduszu wkraczał w kompetencje wielu innych organów państwowych”

Koordynator kontroli zaznaczył, że Fundusz Sprawiedliwości stracił cechy funduszu celowego m.in. na skutek działań Zbigniewa Ziobry, który „bardzo szeroko interpretował termin »przeciwdziałanie przestępczości«”. Jak zaznaczył, poskutkowało to tym, że z Funduszu można „finansować wszystkie dowolne kategorie zadań”.

– Dysponent funduszu wkraczał w kompetencje wielu innych organów państwowych. Dublował wydatki ponoszone przez Ministra Spraw Wewnętrznych, Ministra Edukacji, Ministra Zdrowia, Komendanta Głównego Policji i inne publiczne organy. Jak również wydatki pochodzące z innych funduszy celowych, a nawet programów rządowych – mówił kontroler NIK.

Zdaniem NIK konkursy dla organizacji pozarządowych miały „przypadkowy”, „uznaniowy” charakter. Brakowało merytorycznej oceny, bo postawiono na niekompetentnych pracowników. Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że wiele zadań realizowanych w ramach środków przeznaczanych na przeciwdziałanie przestępczości nie miało z tym zagadnieniem nic wspólnego. „Obejmowały one szerokie spektrum niepowiązanych logicznie działań, obejmujących m.in.: organizację konferencji dotyczącej perspektyw współpracy państw Grupy Wyszehradzkiej; edukację menadżerską lokalnych grup działaczy i urzędników; promowanie kwestii światopoglądowych; działalność edukacyjną i wychowawczą w obszarze problemów okresu dojrzewania” – czytamy w raporcie pokontrolnym.

Negatywna ocena działań ministra dotyczy m.in. realizacji umów dotacji, a wynikała z „regularnego dotowania przedsięwzięć niemających w praktyce żadnego lub mających jedynie marginalny związek z celami Funduszu Sprawiedliwości”.

Szczegółowy raport z wyników kontroli NIK został opublikowany na stronie internetowej Najwyższej Izby Kontroli.

NIK skontrolowała Fundusz Sprawiedliwości. 5 zawiadomień do prokuratury

– W wyniku kontroli NIK złożyła 5 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. Dwa zawiadomienia o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych oraz jedno zawiadomienie do prezesa UODO – poinformował Wicedyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK Tomasz Sordyl na briefingu prasowym.

NIK o nieprawidłowościach w Funduszu Sprawiedliwości

To kolejna konferencja, na której podsumowywane były wyniki kontroli, która objęła Fundusz Sprawiedliwości. Podczas poprzedniej, z 4 sierpnia, Michał Jędrzejczyk, p.o. dyrektora Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK, poinformował, że prezes NIK zwróciła się premiera oraz wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego o podjęcie „pilnych działań naprawczych dotyczących Funduszu Sprawiedliwości”. Motywowano to „dużą skalą nieprawidłowości”, które wykryto podczas kontroli. Na zarzuty odpowiedziało Ministerstwo Sprawiedliwości, któremu podlega fundusz. Resort Zbigniewa Ziobro zapewnił, że ze spokojem czeka na efekty kontroli. W oświadczeniu zarzucono prezesowi Najwyższej Izby Kontroli, że działania NIK są odpowiedzią na działania prokuratury wobec Mariana Banasia i jego syna.

Czytaj też:
Wybory kopertowe pod lupą śledczych. Jest decyzja warszawskiego sądu

Źródło: WPROST.pl
 13

Czytaj także