Senacka komisja ds. Pegasusa zaczęła obrady. „Dane z telefonu Brejzy zostały ukradzione”

Senacka komisja ds. Pegasusa zaczęła obrady. „Dane z telefonu Brejzy zostały ukradzione”

Krzysztof Brejza
Krzysztof Brejza Źródło: Newspix.pl / Tedi
–Dzisiaj po raz pierwszy możemy publicznie potwierdzić, że dane z telefonu Krzysztofa Brejzy zostały ukradzione. Widzieliśmy dowody dotyczące danych związanych z ważnymi politycznymi wydarzeniami – stwierdził na posiedzeniu senackiej komisji John Scott Railton, starszy analityk w firmy Citizen Lab, która ujawniła przypadki inwigilacji Pegasusem.

Komisja została powołała 12 stycznia po ujawnieniu przypadków inwigilowania między innymi senatora KO Krzysztofa Brejzy za pomocą systemu Pegasus. Telefon polityka był szpiegowany, gdy był szefem kampanii KO przed wyborami parlamentarnymi w 2019 r. Inwigilowani mieli być też mecenas Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek.

Podczas pierwszego merytorycznego posiedzenia senackiej komisji nadzwyczajnej ds. nielegalnej inwigilacji systemem Pegasus głos zabrał m.in. John Scott Railton, starszy analityk z kanadyjskiej firmy Citizen Lab, która od lat zajmuje się użyciami Pegasusa na całym świecie. – Widzimy dowody na to, że te dane opuszczały telefon senatora Koalicji Obywatelskiej. Wciąż prowadzimy analizę i nie możemy powiedzieć, jakie to były dane i w jakiej ilości. Możemy jednak z pewnością powiedzieć, że Krzysztof Brejza był monitorowany na szeroką skalę – stwierdził ekspert.

Afera Pegasusa. Co wiadomo o sprawie Brejzy?

John Scott Railton dodał, że przez cały czas inwigilowania senatora Brejzy, śledzący dysponowali tylko jedną licencją systemu Pegasus. – Oznacza to, że w tym czasie, nie było możliwości używania Pegasusa do walki z terroryzmem czy przestępczością – tłumaczył. Przedstawiciel Citizen Lab zaprzeczył, jakoby część kodu źródłowego Pegasusa była napisana po chińsku. – Z naszych badań wynika, że ten operator Pegasusa działał tylko na terenie Polski. To doprowadziło nas do wniosku, że ten operator ma charakter wewnętrzny – wyjaśnił.

Zdaniem eksperta decydowana większość użyć Pegasusa na terenie Polski była dokonana właśnie przez operatora ORZELBIALY, ale odnotowali także aktywność innego użytkownika systemu w naszym kraju. Drugi operator miał działać z terenu innego państwa i prowadzić działania o charakterze inwigilacyjnym również w innych krajach.

Przedstawiciel Citizen Lab potwierdził również, że jeden z ataków na telefon Romana Giertycha miał miejsce, gdy ten znajdował się poza granicami Polski. Dodał, że Pegasus umożliwia jego użytkownikowi pełną kontrolę nad zainfekowanym telefonem, w tym również wysyłanie z zainfekowanego telefonu fałszywe wiadomości do innych osób.

Czytaj też:
Senacka komisja do spraw Pegasusa rozpoczyna prace. Opublikowano nazwiska wezwanych ekspertów

Źródło: Senat