Jan Maria Jackowski o podsłuchiwaniu polityków PiS: Nie zdziwiłbym się

Jan Maria Jackowski o podsłuchiwaniu polityków PiS: Nie zdziwiłbym się

Jan Maria Jackowski
Jan Maria Jackowski Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
Senator PiS Jan Maria Jackowski skomentował na antenie Radia Plus doniesienia na temat afery inwigilacyjnej. Wskazał również błędy w zarządzaniu pandemią i bez ogródek mówił o rozmowach w kuluarach, w których krytykowany jest premier Mateusz Morawiecki.

Senator PiS Jan Maria Jackowski był proszony na antenie Radia Plus o komentarz do afery inwigilacyjnej. Przypomnijmy, że ciągle rośnie liczba ujawnianych nazwisk osób, które miały być szpiegowane izraelskim oprogramowaniem Pegasus. Wśród najgłośniejszych przykładów użycia Pegasusa wymienia się senatora KO Krzysztofa Brejzę, adwokata Romana Giertycha, czy też lidera AgroUnii Michała Kołodziejczaka.

– Sprawa musi być wyjaśniona. Pewnie pojawią się kolejne osoby podsłuchiwane, także czynni politycy naszego obozu. Nie zdziwiłbym się. To będzie kwestia, która zostanie kiedyś rozliczona. To się nie rozejdzie po kościach – mówił w „Sednie Sprawy” senator PiS.

W szeregach PiS narasta niezadowolenie z działań Mateusza Morawieckiego?

Senator zmierzył się także z pytaniem o ocenę Polskiego Ładu. – Twarzą tego projektu jest , który zapewniał, że projekt jest świetny. A to jest tak niedorobiona ustawa, która ciągle wymaga korekt – wskazywał.

Jak ujawnił, wśród szeregowych parlamentarzystów toczy się gorąca dyskusja jakości urzędowania premiera, a niezadowolenie w tej kwestii rośnie.

Koronawirus w Polsce. „Ustawa Hoca to tylko zasłona dymna”

Podczas rozmowy padło również pytanie o tzw. lex Hoc, czyli projekt ustawy, który w pierwotnej wersji miał zakładać, że pracodawca dostanie narzędzia prawne, dzięki którym sprawdzi, czy jego pracownik jest zaszczepiony.

– To wygląda dramatycznie. Mamy do czynienia z chaosem. Najpierw zapowiedzi, że ta ustawa wejdzie, później projekt w szufladzie, teraz zapowiedzi, że projekt jest nowy, choć nikt go nie zna. To zdumiewające – krytykował senator.

Jak jednak dodał, ustawę uważa za „zasłonę dymną”. – Nie dyskutujemy nad istotą problemu, czyli zapaścią służby zdrowia. Teleporady były błędem, skoro teraz w 48 godzin ma się pojawić lekarz i zbadać seniora, to znaczy, że MZ przyznało, że to tu tkwi problem – komentował.

Czytaj też:
„Obie partie są siebie warte”. Małgorzata Kidawa-Błońska walczyła z pytaniami Roberta Mazurka

Źródło: Radio Plus
 2

Czytaj także