Były minister wśród podsłuchiwanych Pegasusem? „W kuluarach aż huczy”

Były minister wśród podsłuchiwanych Pegasusem? „W kuluarach aż huczy”

Politycy PiS w Sejmie
Politycy PiS w Sejmie Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Rzecznik Porozumienia Jan Strzeżek zelektryzował opinię publiczną kuluarowym doniesieniem. Jak pisze na Twitterze, „w kuluarach aż huczy od plotek”, jakoby były minister w rządzie PiS, obecnie poseł tego ugrupowania, był wśród polityków podsłuchiwanych Pegasusem. W komentarzach już pojawiło się przypuszczenie, o kogo może chodzić.

Przypomnijmy, że afera związana z inwigilowaniem Pegasusem wybuchła pod koniec ubiegłego roku, kiedy Associated Press ujawniła, że Pegasusem inwigilowano osoby z ze świecznika. Wśród ujawnionych dotąd nazwisk znaleźli się m.in. senator KO Krzysztof Brejza, który w chwili podsłuchiwania był szefem sztabu wyborczego KO przed wyborami do parlamentu, adwokat Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek, czy też lider AgroUnii Michał Kołodziejczak.

Jak podaje rzecznik Porozumienia Jan Strzeżek na Twitterze, lista ta ma być dłuższa. „Dzisiejsze głosowania mogą być niezwykle ciekawe. W kuluarach aż huczy od plotek, że jeden z byłych ministrów – obecny poseł PiS był inwigilowany Pegasusem. Podobno oprogramowanie wgrano chwilę po konflikcie z kierownictwem partii. Milusio” – napisał.

Chodzi o Krzysztofa Ardanowskiego?

W komentarzach szybko pojawiły się spekulacje, o kogo może chodzić. Nazwisko, które się przewija, rzeczywiście jest pierwszym, które nasuwa się w kontekście zarówno opisu tej osoby, jak i jej wypowiedzi w ostatnim czasie. Może bowiem chodzić o Krzysztofa Ardanowskiego – byłego ministra rolnictwa z ramienia PiS, obecnie posła tej partii.

Krzysztof Ardanowski wszedł w konflikt z kierownictwem PiS po tym, jak sprzeciwił się projektowi „Piątka dla zwierząt”, który był oczkiem w głowie prezesa PiS . Od tamtego czasu, choć Ardanowski wciąż jest w partii, nie ma najlepszych stosunków z kierownictwem. Ostatnio udzielił również wywiadu Interii, w którym mówił, że afera inwigilacyjna powinna zostać szczegółowo wyjaśniona. W tym samym wywiedzie poseł PiS wskazał, że nie wyklucza, że i on był podsłuchiwany.

Ardanowski pytany przez dzienniakrkę „Gazety Wyborczej”, czy zagłosuje za powołaniem komisji śledczej ds. wyjaśnienia afery wskazał z kolei, że rozważa taką ewentualność. Jak dodał, poprosił on o wskazanie, jakie były konkretne podstawy zakładania podsłuchów i pokazanie decyzji sądów w tych sprawach. Jeśli wskazanych dokumentów nie zobaczy, ma mocno brać pod uwagę głos zgodny z wnioskiem opozycji, czym przesądzi o powołaniu komisji.

twitterCzytaj też:
Jan Maria Jackowski o podsłuchiwaniu polityków PiS: Nie zdziwiłbym się

Źródło: WPROST.pl
 2

Czytaj także