Prof. Matczak przychylnie o projekcie PiS: Ja bym w tym przypadku nie panikował

Prof. Matczak przychylnie o projekcie PiS: Ja bym w tym przypadku nie panikował

Prof. Marcin Matczak
Prof. Marcin Matczak Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
– Nie ma tutaj możliwości, moim zdaniem, żeby mówić, że to jest zmiana niekonstytucyjna, albo że to jest zmiana, która doprowadza do czegoś złego. Jeżeli ludzie chcą głosować, to należy im to umożliwić – ocenił propozycję zmian w kodeksie wyborczym prof. Marcin Matczak. Konstytucjonalista zaznaczył jednak, że opozycja powinna patrzeć w tej sprawie PiS na ręce.

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia do Sejmu trafił projekt nowelizacji kodeksu wyborczego, przygotowany przez . Według jego autorów zmiany mają „zwiększyć frekwencję w wyborach” oraz „transparentność i przejrzystość całego procesu wyborczego”.

PiS chce zmienić kodeks wyborczy

Nowe rozwiązania mają ułatwić głosowanie osobom z niepełnosprawnościami i mieszkającym w małych miejscowościach, gdzie nie dociera komunikacja publiczna. Zwiększona ma zostać liczba obwodowych komisji wyborczych, a wyborcy z niepełnosprawnościami i seniorzy będą mogli skorzystać z bezpłatnego transportu do lokalu.

Propozycje PiS zdecydowanie krytykuje opozycja. Dariusz Joński z KO ocenił na antenie TOK FM, że partia rządząca proponuje zmiany, bo „strach zajrzał w oczy” po ostatnich sondażach. W intencje PiS nie ufa też Jan Strzeżek z Porozumienia, który stwierdził, że „tylko oszust może wrzucić projekt zmiany kodeksu wyborczego dwa dni przed wigilią”.

Prof. Matczak: Nie sądzę, że to są złe pomysły

Spokojniej na propozycję zmian w kodeksie wyborczym patrzy konstytucjonalista prof. Marcin Matczak. – Nie sądzę, że to są złe pomysły. Uważam, że bardzo ryzykowne byłoby mówienie, że trzeba utrudniać ludziom głosowanie – ocenił prawnik w programie „Rozmowa Piaseckiego” na antenie TVN24. – Oczywiście to są ruchy, które partia rządząca wykonuje, żeby uzyskać lepszy wynik. Nie jest to nic nowego. Wcześniej inne partie też tak robiły. Potrafię sobie wyobrazić gorsze zmiany w ordynacji wyborczej, które mogłoby prowadzić do przekręcenia tych wyborów. Oczywiście tego nie można wykluczyć – wskazał, dodając że trzeba być „bardzo ostrożnym”, bo w toku prac mogą pojawić się wrzutki.

Matczak przekonywał, że trudno przedstawiać argumenty przeciwko temu, że „jeśli człowiek chce głosować, a jego mobilność jest ograniczona, to nie powinno mu się tego ułatwiać”. – Nie ma tutaj możliwości, moim zdaniem, żeby mówić, że to jest zmiana niekonstytucyjna, albo że to jest zmiana, która doprowadza do czegoś złego. Jeżeli ludzie chcą głosować, to należy im to umożliwić – zaznaczył.

„Ja bym w tym przypadku nie panikował”

– Nie chcę wyjść na osobę, która nagle zaczyna kibicować temu, co robi Prawo i Sprawiedliwość, bo jestem strasznie krytyczny wobec tej partii. Natomiast są zmiany złe, neutralne i dobre. Nie można powiedzieć, że każda zmiana, która ma umożliwić ludziom głosowanie, jest zła. Ja bym w tym przypadku nie panikował. Nie uważałbym, że każda zmiana, która ma umożliwić głosowanie jest zła, natomiast należy się spodziewać, że obok zmiany neutralnej mogą pojawić się zmiany bardzo złe – mówił konstytucjonalista. Według Matczaka, opozycja w tej sprawie powinna „bardzo dokładnie patrzeć PiS na ręce”.

Czytaj też:
Chwedoruk dla „Wprost”: W 2023 r. Prawo i Sprawiedliwość musi wkroczyć z workiem prezentów
Czytaj też:
Tusk mówi o największej aferze XXI wieku. Sasin: Polecam układać klocki z wnukami

Źródło: TVN24/Wprost.pl