Krystyna Pawłowicz podzieliła się na Twitterze serią zdjęć z siłowni. Widać na nich, jak ubrana w czarny, sportowy strój sędzia Trybunału Konstytucyjnego ćwiczy z ciężarkami o wadze 2,5 kg. W czasie treningu była posłanka Prawa i Sprawiedliwości skorzystała też z jednego z urządzeń.
Krystyna Pawłowicz na siłowni
„Wkrótce wracam już do Polski” – oznajmiła Pawłowicz we wpisie, a w innym stwierdziła, że „przed powrotem do Polski wzmacnia jeszcze kondycję”. Sędzia napisała, że na siłowni, „przygotowuje się na spotkanie ze specami od «piłowania», «odcinania», «wynoszenia» itp demokratycznych metod działania”... „Nabyłam jeszcze jedną sprawność, ale o niej na razie więcej nie powiem… Na razie”.. – dodała tajemniczo.
W innym wpisie stwierdziła, że „siły trzeba wzmacniać z poświęceniem”. „W końcu będę broniła Polski przed tymi «silnymi panami» i «manikiurzystami», którzy chcą nas «opiłowywać»”.. – zapowiedziała. „Skoro «silni panowie» już czekają, by nas «odkuwać» z miejsc pracy…” – dodała w kolejnym wpisie.
Szykuje się na „spotkanie ze specami od «piłowania»”
Pisząc o „silnych panach” i „opiłowywaniu” Pawłowicz z pewnością miała na myśli polityków PO na czele ze Sławomirem Nitrasem. Poseł Platformy ze Szczecina w sierpniu ubiegłego roku, w czasie dyskusji na Campusie Polska Przyszłości, odpowiedział na pytanie dotyczące rozdziału państwa od Kościoła.
– Musimy was opiłować z pewnych przywilejów, dlatego, że jeżeli nie, to znowu podniesiecie głowę, jeżeli się cokolwiek zmieni – powiedział Nitras, za co został ostro skrytykowany. Później polityk tłumaczył, że chodziło o odebranie przywilejów Kościołowi, które jego zdaniem są nadmierne, a nie była to zapowiedź przemocy wobec katolików.
Sędzia znana z „wkręcania” internautów
W ostatnich wpisach Pawłowicz sugerowała, że przebywa w USA. Kilka dni temu opublikowała zdjęcia gór w zimowej scenerii i „pozdrawiała z z Mt. Hood Skibowl w Oregon”. Nie jest jednak pewne, czy sędzia TK rzeczywiście jest za granicą. Pawłowicz jest znana z „wkręcania” użytkowników Twittera – już kiedyś przekonywała, że jest na Korsyce, albo że odpoczywa w Monte Carlo. Internauci jednak nie dali się nabrać. Tym razem może ją zdradzać instrukcja obsługi jednej z maszyn w siłowni – na zdjęciu, które pokazała, widać, że jest ona w języku polskim.
Czytaj też:
Krystyna Pawłowicz uderza w WOŚP. Tym razem pyta o dobrowolność wpłatCzytaj też:
Nietypowe wpisy Krystyny Pawłowicz. „Ecik dostał rowerek, jeździ wokół familoka”
