Andrzej Duda pomógł PO? „Przy żadnym dotychczasowym marszu czegoś takiego nie widzieliśmy”

Andrzej Duda pomógł PO? „Przy żadnym dotychczasowym marszu czegoś takiego nie widzieliśmy”

Donald Tusk na marszu w 2019 r.
Donald Tusk na marszu w 2019 r.Źródło:Newspix.pl / Aleksander Majdanski
Podpisanie „lex Tusk” przez prezydenta zmobilizowało sympatyków opozycji. Według polityków PO, po decyzji Andrzeja Dudy, zainteresowanie udziałem w marszu 4 czerwca „zdecydowanie wzrosło”. Organizatorzy spodziewają się, że w wydarzeniu może uczestniczyć nawet 100 tys. osób.

W sobotę 4 czerwca, w 34. rocznicę pierwszych, częściowo wolnych wyborów, ulicami Warszawy przejdzie marsz „przeciw drożyźnie, złodziejstwu i kłamstwu, za wolnymi wyborami i demokratyczną, europejską Polską”.

Tusk wezwał na marsz 4 czerwca

– Masz już dość ich kłamstw, złodziejstwa i korupcji? Chcesz lepszej bezpiecznej przyszłości dla siebie, dla swoich bliskich i dla Polski? Szukasz nadziei i pragniesz zwycięstwa? Bądź tego dnia w Warszawie w samo południe na wielkim marszu. Pokażemy im naszą siłę – w ten sposób Donald Tusk zachęcał do udziału w wydarzeniu. Marsz ma być też wyrazem sprzeciwu wobec podpisanej przez Andrzeja Dudy ustawy powołującej komisję ds. zbadania rosyjskich wpływów, i elementem obrony . Opozycja jest przekonana, że powstanie komisji wymierzone jest w lidera .

Na demonstracji mają pojawić się przedstawiciele wszystkich sił opozycyjnych. , początkowo niechętny marszowi organizowanemu przez PO, zmienił zdanie po decyzji prezydenta ws. „lex Tusk” i również zapowiedział udział w wydarzeniu.

„Zainteresowanie jest ogromne”

Politycy Platformy wskazują, że ruch zmobilizował również szereg osób w całym kraju, które do tej pory nie były zdecydowane na przyjazd do Warszawy. – Zainteresowanie zdecydowanie wzrosło. Ze wszystkich biur regionalnych dostajemy informacje, że ludzie pytają jak dojechać, czy możemy im pomóc, bo pokończyły się bilety na pociągi w sobotę i w niedzielę. Zainteresowanie jest ogromne. Przy żadnym marszu, jakie dotąd organizowaliśmy, czegoś takiego nie widzieliśmy – powiedział Interii rzecznik PO Jan Grabiec.

Według posłów z każdego 40-tysięcznego miasta do stolicy mają przyjadą trzy-cztery autokary ze zwolennikami PO. Z kolei z Krakowa, jak przekazał poseł Aleksander Miszalski, „będzie ponad 2 tys. osób, 40 autokarów, ale te liczby ciągle się zmieniają”. Platforma szacuje, że w marszu może wciąć udział nawet 100 tys. osób.

Z placu Na Rozdrożu na plac Zamkowy

Jak zapowiadają organizatorzy, marsz wyruszy o godz. 12 z okolicy placu Na Rozdrożu, w sąsiedztwie Kancelarii Premiera. Uczestnicy przejdą Alejami Ujazdowskimi, a następnie Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem na plac Zamkowy. Punktem kulminacyjnym wydarzenia ma być wystąpienie Donalda Tuska.

Czytaj też:
Lex Tusk. Na czele komisji Macierewicz, Kowalski, a może Cenckiewicz? Ruszyła giełda nazwisk
Czytaj też:
Krzysztof Bosak dla „Wprost” o lex Tusk: PiS wprowadza nas w psychozę