Artur Dziambor: Byłoby pięknie zostać ministrem edukacji

Artur Dziambor: Byłoby pięknie zostać ministrem edukacji

Artur Dziambor
Artur Dziambor Źródło: Newspix.pl / TEDI
– W październiku nic się nie kończy, nawet jeśli teraz nie wystartuję, nie oznacza to, że się żegnamy. Po pierwsze, wybory parlamentarne mogą być powtórzone po trzech miesiącach. Po drugie, w dalszej perspektywie są wybory do PE. Gdybym jednak miał możliwość wpływania na decyzje na przykład w ministerstwie edukacji, w ciemno brałbym taką pracę i ceniłbym bardziej niż bogactwa europarlamentu – mówi w rozmowie z „Wprost” Artur Dziambor, do niedawna poseł Konfederacji, obecnie lider koła parlamentarnego Wolnościowcy.

Agnieszka Niesłuchowska-Szczepańska, „Wprost”: Konfederacja ogłosiła liderów swoich list wyborczych, zaskakuje też kolejnymi transferami – Jakuba Banasia czy Anny Marii Siarkowskiej.

Artur Dziambor: Okazało się, że Konfederacja jest szalupą ratunkową dla nieakceptowanych PiS-owców, bo Siarkowska niedawno dowiedziała się, że nie znajdzie się na listach PiS. Transfer zatem był bardziej taktyczny niż ideowy. Z drugiej strony ona wywodzi się ze środowiska narodowego, więc wraca do korzeni. Cóż, niech się budują.

Zaskoczyła pana informacja o starcie syna szefa NIK z list Konfederacji?

Jakub Banaś to kolejna osoba, którą Sławomir Mentzen lansuje jako superkonkurencję dla PiS, a przecież Banasiowie do niedawna byli w samym jądrze PiS. Jakub zasiadał w jednej ze strategicznych spółek skarbu państwa, a jego ojciec został szefem państwowej instytucji. To, że się później pokłócili, nie oznacza, że toczą pojedynek dobra ze złem jak próbują to przedstawiać w mediach.

Sławomir Mentzen przekonuje, że Jakub Banaś jest potrzebny Konfederacji, by rozszerzyć uprawnienia NIK i nadać jej uprawnienia prokuratorskie. Przekonuje pana ta argumentacja?

Syn Mariana Banasia ma zarzuty prokuratorskie, więc być może jego wejście do polityki miałoby być formą ucieczki w immunitet. Ale to już nie moja sprawa, ich problem. Niech się tłumaczą, dlaczego mają takich reprezentantów. I dlaczego poobsadzali tak licznie członków swoich rodzin na listach. Wyborcy to ocenią.

Cały wywiad dostępny jest w 31/2023 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.