Galeria:
Memy po wyborach parlamentarnych 2023
Wybory do Sejmu i Senatu 2023
W niedzielę 15 października odbyły się w Polsce wybory parlamentarne. Oficjalne wyniki poznamy najprawdopodobniej we wtorek, kiedy Państwowa Komisja Wyborcza zliczy głosy ze wszystkich okręgów. Do tej pory przedstawiamy wyniki sondażu late poll Ipsos przeprowadzonego dla Polsatu, TVP i TVN. Wyniki uwzględniają 50 proc. oficjalnych wyników komisji.
Wynika z nich, że Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyło z wynikiem 36,6 proc. Na drugim miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska z głosami 31 proc. wyborców, a podium zamknęła Trzecia Droga, którą poparło 13,5 proc. uczestników sondażu. Kolejne miejsca należą do Lewicy (8,6 proc.) i do Konfederacji (6,4 proc.).
W takim układzie sił PiS może liczyć na 198 mandatów, KO na 161, Trzecia Droga – 57, Nowa Lewica 30, a Konfederacja – 14. Do samodzielnego rządzenia w Sejmie potrzeba minimum 231 mandatów, natomiast do większości konstytucyjnej – 307.
Słaby wynik Konfederacji
Konfederacja utrzymuje swój słaby wynik w sondażu late poll. Tuż po ogłoszeniu exit polli rozczarowania nie kryli politycy Konfederacji. Lider tego ugrupowania Sławomir Mentzen przyznał, że to porażka. – Brauna schowali całkowicie. To jest absolutny błąd. (...) Chowanie nas do szafy było idiotyzmem – skomentował w rozmowie z „Wprost” Janusz Korwin-Mikke.
W poniedziałek 16 października poseł Dobromir Sośnierz został poproszony przez Agnieszkę Gozdyrę o ocenę wyniku wyborczego swojej partii. Dziennikarka Polsat News przypomniała, że sondaże dawały Konfederacji w pewnym momencie nawet 15 procent głosów. Ostatecznie otrzymała ona o połowę mniej, co dla całego ugrupowania musiało być sporym ciosem.
– Wszyscy rzucili się trzymać ten stolik, który chcieliśmy wywrócić, no i utrzymali. Okazało się, że ten pierścień ognia, skierowany przeciwko nam ze strony wszystkich partii politycznych, często z bardzo niewybrednymi atakami w naszym kierunku, przypisywanie jakichś głupot o jedzeniu psów, przekręcanie naszego programu, przypisywania koalicji z PiS-em, słyszeliśmy jeszcze przed chwilą... – mówił polityk Konfederacji.
Oczywiście są też błędy nasze – te pokemony na listach, które nam powyciągano. To są błędy, które popełniono przy obsadzie list wyborczych – stwierdził Sośnierz.
Czytaj też:
Kandydatka Konfederacji uderza w liderów. „Ciężko było mi rozdawać ulotki, gdy musiałam się tłumaczyć”Czytaj też:
PiS wyruszy na powyborcze łowy wśród posłów? Fogiel stawia sprawę jasno
