Wałęsa podejrzewa Kaczyńskiego o przekręt. „To może być podpucha”

Wałęsa podejrzewa Kaczyńskiego o przekręt. „To może być podpucha”

Lech Wałęsa oddaje głos w wyborach
Lech Wałęsa oddaje głos w wyborach Źródło: PAP / Adam Warżawa
Lech Wałęsa bez żadnych wątpliwości wskazał Donalda Tuska jako przyszłego premiera, którego w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” nazwał „superbystrym politykiem”. Obawiał się również, że Kaczyński „coś wykombinował”. – On nie będzie chciał oddać władzy – ocenił.

Lech Wałęsa stwierdził w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że pierwsze sondażowe wyniki wyborów parlamentarnych przyjął „bez euforii, z dużym spokojem, ale i niepokojem”. Jak przyznał, obawiał się, że „oficjalne wyniki będą zupełnie inne”. – Kaczyński na pewno coś wykombinował, na pewno coś przygotował, on nie będzie chciał i nie będzie potrafił oddać władzy – oceniał. – Nie wierzę Kaczyńskiemu. A te wyniki, tylko częściowe, to może być podpucha, coś, co oni specjalnie przygotowali – dodał.

– Kaczyński jest sprytny, ale w złym tego słowa znaczeniu. Będzie kombinował, żeby tylko utrzymać się przy władzy. Przecież już teraz, po tych pierwszych wynikach mówi, że zwyciężyli – stwierdził były prezydent. Zasugerował również Dudzie, że „powinien się poddać” i to „jak najszybciej”. – Nie wierzę, że stać go na zmianę i jakikolwiek gest w stronę opozycji. Nie po tym wszystkim, co zrobił i jak źle postępował. Dlatego potrzebne są jak najszybciej także wybory prezydenckie – ocenił.

Wałęsa komplemetuje Tuska: Superbystry polityk

Zdaniem Wałęsy nowym premierem powinien zostać Donald Tusk, bo „fenomenalnie to wszystko rozegrał”. – Superbystry polityk. A już najlepsze było to, co zrobił podczas debaty w TVP, kiedy oddał pole słabszym partnerom, czyli Trzeciej Drodze i Lewicy – zauważał. Sugerował również, że po wygranych wyborach opozycja powinna „jak najszybciej wrócić do Konstytucji”, zająć się „sądami, telewizją publiczną i rozliczyć tych, którzy narobili tyle zła”.

– To oni do tego doprowadzili. Choćby przez propagandę w TVP. Przecież ci ludzie, którzy głosują na PiS, w dużej mierze nie mają innych informacji niż te z TVP właśnie. Dlatego z telewizją szybko trzeba zrobić porządek, skierować wszystko w drugą stronę, w stronę prawdy – odpowiedział na pytanie o podział Polski w kwestii preferencji wyborczych.

Czytaj też:
Pakt Senacki nie zawiódł. Izba wyższa w rękach opozycji
Czytaj też:
Aleksander Kwaśniewski z radą dla Andrzeja Dudy. Prezydent może na tym skorzystać

Opracował:
Źródło: Gazeta Wyborcza