Wpadka na komisji ds. afery wizowej. Biegły musiał raz jeszcze składać przysięgę

Wpadka na komisji ds. afery wizowej. Biegły musiał raz jeszcze składać przysięgę

Posłowie Śliwka i Bogucki, rozbawieni żartem z wpadki komisji
Posłowie Śliwka i Bogucki, rozbawieni żartem z wpadki komisji Źródło: Sejm
Komisja śledcza ds. afery wizowej w poniedziałek 26 lutego rozpoczęła swoją pracę od odebrania opinii biegłego dra Pawła Dąbrowskiego. Nie obyło się jednak bez drobnego potknięcia, które wychwycili przedstawiciele PiS-u.

Poseł PiS Zbigniew Bogucki zwrócił przewodniczącemu komisji uwagę odnośnie kwestii formalnej. Zauważył, że biegły nie powtórzył treści przysięgi, którą składał na początku swojego wystąpienia. – Jest mowa o „bezstronności”, a powinna być o „sumienności”. Więc jeżeli możemy, naprawmy ten błąd, odbierzmy to przyrzeczenie po raz wtóry, ponieważ to co się do tej pory dzieje – wszystkie wypowiedzi pana biegłego – nie mają żadnego znaczenia prawnego, nie będą mogły być wykorzystane jako dowód w tej sprawie. Bo nie ma skutecznie złożonego przyrzeczenia, które jest warunkiem koniecznym do tego, żeby opinia biegłego była uznana za materiał dowodowy – mówił członek komisji.

Powtórna przysięga na komisji ds. afery wizowej

Przewodniczący Michał Szczerba zgodził się z uwagą, nie dopuszczając jednak do dalszej dyskusji, w którą chcieli włączyc się pozostali przedstawiciele PiS. – Proponuję w takim razie, żebysmy powstali, żeby nie było żadnych wątpliwości – powiedział po krótkiej chwili, przepraszając jednocześnie biegłego za powstałe zamieszanie. Następnie raz jeszcze odczytał słowa przysięgi, które tym razem świadek powtórzył słowo w słowo.

Jeden z posłów PiS rzucił z uśmiechem, że wobec pomyłki wszystkie dotychczasowe pytania powinny zostać powtórzone. Tu zareagowała jednak obecna na sali ekspertka z zakresu prawa, która zaproponowała inne rozwiązanie. – Powtórzyliśmy przysięgę i myślę, że możemy zadać pytanie panu biegłemu, czy podtrzymuje to, co wcześniej powiedział, przed powtórzeniem odbioru. Czy podtrzymuje te treści. W ten sposób uratujemy czas, który minął – zasugerowała. Świadek odparł, że podtrzymuje swoje słowa. – Jak najbardziej – dodał.

Efekt afery wizowej

Według danych Komendy Głównej Straży Granicznej przytoczonych przez „Dziennik Gazetę Prawną” w pierwszej połowie 2023 roku w ramach programu Poland Business Harbour wjechało do Polski 1243 cudzoziemców, a w drugiej połowie – 1185. Od 2020 roku, w którym program wystartował, do kraju przyjechało niemal 13,5 tys. osób, a wydanych zostało ok. 100 tys. wiz.

Spadki w ilości wydawanych przez program wiz łączone są bezpośrednio z tzw. aferą wizową, która ujawniona została latem ub.r. Zgodnie z nią przedstawiciele polskich władz mieli zezwalać na wydawanie wiz niekontrolowanym cudzoziemcom w zamian za wysokie opłaty. W związku z nią w grudniu ub.r. powołana została w Sejmie komisja śledcza. Sprawę bada również prokuratura.

Czytaj też:
Pełnomocnik Wawrzyka chciał wyłączyć Szczerbę z komisji ds. afery wizowej. Remis w głosowaniu
Czytaj też:
Wraca temat afery wizowej. CBA weszło do PAIH

Opracował:
Źródło: WPROST.pl