Powrót sprawy syna Kurskiego. Prokuratura chce postawić mu zarzuty

Powrót sprawy syna Kurskiego. Prokuratura chce postawić mu zarzuty

Prokurator, zdjęcie ilustracyjne
Prokurator, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / FotoDax
Prokuratura zdecydowała o przedstawieniu zarzutów synowi Jacka Kurskiego. Młody mężczyzna miał dopuścić się gwałtu. Podejrzany nie zgadza się z zarzutami.

Jak ustaliła stacja TVN24, Prokuratura Okręgowa w Toruniu chce przedstawić synowi byłego prezesa Telewizji Polskiej zarzuty ws. sprzed ponad dekady. Śledczy wydali już ws. postanowienie – twierdzą, że mają wystarczający materiał dowodowy, by sformułować ich treść.

Syn Kurskiego został wezwany na przesłuchanie – w charakterze osoby podejrzanej. Kiedy ma stawić się na rozmowę z przedstawicielami organów ścigania? W drugiej połowie września – wtedy usłyszy też zarzuty.

Sprawa sięga 2009 r.

Syn prezesa TVP podejrzany jest o wielokrotne zgwałcenie, a także o doprowadzenie podstępem i przemocą do innych czynności seksualnych. Do przestępstw dojść miało wiosną i latem 2009 roku w leśniczówce. TVN opisuje, że na jej terenie dwie rodziny – Kurskich i Magdaleny, uznawanej ws. za pokrzywdzoną – spędzały wakacyjny czas.

Dziennikarze zwrócili uwagę, że młody mężczyzna odpowiadał będzie według starych zapisów Kodeksu karnego – jego brzmienie ws. czynu, o który jest podejrzewany, zmieniło się w 2010 roku. KK za to przestępstwo przewidywał wtedy karę w postaci od dwóch do 12 lat więzienia.

Według nieoficjalnych ustaleń TVN24 śledczy zarzucają Zdzisławowi K. to, iż – wykorzystując zależność emocjonalną pokrzywdzonej, stosując podstęp oraz przemoc – obcował z osobą poniżej 15 roku życia (była wówczas dzieckiem). Redakcja zwraca uwagę, że kary za czyn ten określone zostały w 2010 r., ale mają zastosowanie.

Syn byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego nie przyznaje się do winy

Młody mężczyzna nie przyznaje się do winy. Pod koniec 2024 roku, za pośrednictwem mediów społecznościowych, oznajmił, że nigdy nie miał „jakichkolwiek intymnym relacji z Magdaleną”. Przypomniał, że sprawę tę prokuratura dwukrotnie już umarzała.

Twierdził, że chodzi w niej wyłącznie o kwestie polityczne (o zemstę na jego ojcu).

Czytaj też:
Dziennikarz stracił pracę po słowach o Nawrockim. Afera ma ciąg dalszy
Czytaj też:
Czystki w prokuraturze. Część śledczych trafiła do PK za PiS