W środę 22 lipca Mazurek ogłosił, że kandydatem PiS na premiera nie będzie dłużej Przemysław Czarnek. Dziennikarz Kanału Zero dowiedział się, że w jego miejsce szykowany jest szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Dodawał, że z politykiem rozmawiał już o tym sam Jarosław Kaczyński, a Karol Nawrocki poparł ten ruch. Doniesienia na ten temat potwierdziła też Wirtualna Polska.
PiS zmieni kandydata na premiera? Bogucki zamiast Czarnka
– Wszystko wygląda na dogadane, bo decyzję podjął osobiście Jarosław Kaczyński. Rozmawiał o tym ze Zbigniewem Boguckim, który się zgodził, a wszystkiemu pobłogosławił Karol Nawrocki – podkreślał Mazurek. – Zbyszek to pracowity facet, świetny polemista, zawsze przygotowany – mówił o koledze jeden z polityków PiS. – Cenią go także konfederaci – dodawał inny w rozmowie z WP.
Medialne doniesienia szybko skomentował rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. „Zachęcam do tego, aby w swojej działalności opierać się na faktach, a nie na opowieściach fantasy i podszeptach najwyraźniej złych ludzi. Kandydatem na premiera PiS jest prof. Przemysław Czarnek i jeśli tylko zwyciężymy w zbliżających się wyborach zostanie premierem RP. Scenariusz przez Pana spinowany nie jest w ogóle rozważany. Fakty i tylko fakty” – pisał Rafał Bochenek na platformie X
Czarnek podpadł Kaczyńskiemu
Spekulacje na ten temat nie wzięły się jednak znikąd. W ostatnich dniach Przemysław Czarnek mówił o zatrzymaniu pomocy dla Kijowa do czasu, aż Ukraina wycofa się z gloryfikowania ludobójstwa i pozwoli na ekshumacje ofiar. Na tę wypowiedź ostro zareagował prezes PiS. Zaznaczył, że stanowisko partii w sprawie wsparcia militarnego dla Ukrainy pozostaje niezmienne.
„Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna. To kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa. Sprawa wypowiedzi Pana Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii” – napisał Kaczyński w serwisie X.
Czytaj też:
Tekst Rokity dla „Sieci” zablokowany. Paniczna reakcja tygodnika na materiał o PiS Czytaj też:
Awantura w PiS się rozkręca. „Prezes lubi słuchać lizusów, ale ich nie szanuje”
