Branża chętnie zatrudni

Branża chętnie zatrudni

Przemysł chemiczny wkrótce zwiększy udział w polskiej produkcji przemysłowej i przyczyni się do spadku bezrobocia. Wszystko dzięki najnowszym inwestycjom.

Światełko w tunelu – tak premier Donald Tusk zareagował na słowa ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego, który zapowiedział zwiększenie zatrudnienia w Grupie Azoty o co najmniej 200 osób, dodając, że chce dokonywać operacji, które pozwolą zwiększyć majątek grupy i jej rosnąć. Część z tych osób z pewnością znajdzie pracę w Tarnowie, gdzie na rozszerzonej w tym celu podstrefie Specjalnej Strefy Ekonomicznej (SSE) powstanie zakład przetwórstwa poliamidu 6, czyli przetworzonego kaprolaktamu – organicznego tworzywa sztucznego do produkcji syntetycznych włókien wykorzystywanych w przemyśle motoryzacyjnym i odzieżowym. Tarnowska inwestycja to błyskawiczna odpowiedź na zmianę strategii chińskiego przemysłu chemicznego, który do 2017 r. ma się wyspecjalizować właśnie w produkcji kaprolaktamu. Zamiast morderczej konkurencji Polacy chcą zaproponować Europie nowy, bardziej przetworzony poliamid 6. Inwestycja będzie kosztowała ok. 320 mln zł. Spółka, wraz z zagranicznymi partnerami, chce się stać ośrodkiem produkcji wysoko przetworzonych tworzyw.

INWESTYCJE, INWESTYCJE

Wprowadzanie na rynek niszowych, ale za to więcej wartych produktów to nowa strategia Grupy Azoty. – Za kilka lat będziemy oddawać do użytku co najmniej jedną instalację rocznie, którą da się zamknąć w jednym pomieszczeniu – zapowiedział Paweł Jarczewski, prezes Grupy Azoty, który zaledwie dziewięć miesięcy temu otworzył w Chorzowie pierwszą w Polsce instalację do produkcji stearyny. Tak potocznie nazywa się mieszankę kwasów, którą dotychczas kupowaliśmy za granicą.

Wkrótce nie trzeba będzie również wyjeżdżać z Polski, by kupić kwas monochlorooctowy, którego pochodne są wykorzystywane w przemyśle spożywczym (zagęszczacze), kosmetycznym (środki higieny osobistej), farbiarskim (barwniki, pigmenty) czy farmaceutycznym (środki przeciwbólowe, witamina B6). Ten związek chemiczny jest wytwarzany w kilku fabrykach na świecie. Teraz dołączy do nich jeszcze jedna – na Dolnym Śląsku. – To będzie innowacyjny na skalę światową zakład wytwarzania kwasu o wysokiej czystości – obiecuje Szymon Gross, prezes PCC P4, spółki należącej do holdingu PCC Rokita. Koszt wytwórni to 272 mln zł, z czego 67 mln zł pochodzi z dotacji przyznanej przez Ministerstwo Gospodarki. Dzięki tym wydatkom już za dwa lata zatrudnienie znajdzie tu ponad 100 osób. Na kwas wyprodukowany w Wałbrzyskiej SSE czekają już odbiorcy z Europy i obu Ameryk. Niecierpliwi się także przemysł wiertniczy, który kwas monochlorooctowy wykorzystuje przy odwiertach związanych z poszukiwaniami gazu łupkowego.

PETROCHEMIA Z ENERGIĄ

– Wybór był oczywisty – tak Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen, uzasadnił budowę elektrowni o mocy 462 MW zasilanej oczywiście gazem ziemnym. Bo to właśnie poszukiwania gazu łupkowego na terenie Polski skłoniły płocki koncern do zainwestowania 1,4 mld zł w budowę najnowocześniejszej elektrociepłowni, którą już za dwa lata obsługiwać będzie zaledwie 30 osób. Serce włocławskiego zakładu to Power Train, czyli turbina gazowa o masie 330 t, połączona z generatorem o wadze 420 t i ponad 350-tonową turbiną parową. Połowa wytwarzanej we Włocławku energii trafi na rynek zewnętrzny, a elektrownia będzie zużywała 0,6-0,7 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie. – Zdecydowaliśmy się na wykorzystanie technologii opartej o gaz ziemny, ponieważ jest to surowiec przyjazny dla środowiska i korzystny z punktu widzenia emisji CO2 – przekonywał Jacek Krawiec.

Ograniczenie emisji dwutlenku węgla o 40 proc. do 2030 r. to nowa strategia klimatyczno-energetyczna Unii Europejskiej. Świetnie wpisuje się w nią także budowa nowej fabryki BASF Polska w Komornikach pod Środą Śląską, gdzie niemiecki koncern wytwarzać będzie systemy redukcji spalin samochodowych i filtry cząstek stałych do samochodów z silnikiem Diesla. Budowa fabryki w Legnickiej SSE kosztowała BASF ponad 600 mln zł (150 mln euro). Produkcja katalizatorów ruszy już w tym roku, a pozostałych dziewięć linii produkcyjnych będzie gotowych dopiero za dwa lata. Docelowo fabryka zatrudni 400 osób. W Oświęcimiu na 40 tys. mkw. firma Synthos buduje linię produkcyjną kauczuków SSBR w oparciu o technologię pozyskaną na podstawie umowy licencyjnej z firmą The Goodyear Tire & Rubber Company. Wartość tej inwestycji to ok. 570 mln zł. Dla mieszkańców okolicy to jeszcze jedna dobra wiadomość – zatrudnienie znajdzie tam 160 osób.

Lista 100 Najbogatszych Tygodnika WPROST

Czytaj także

 0

Czytaj także