Autem dojedzie na Księżyc

Autem dojedzie na Księżyc

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prawie 135 tys. kilometrów wyjeździł wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski (45 l.) służbowym samochodem przez 15 miesięcy. Wychodzi na to, że codziennie robił ok. 300 kilometrów! Jeśli tak dalej pójdzie, to do końca kadencji polityk PSL zaliczy odległość równą tej z Ziemi na Księżyc. Do osiągnięcia tego rekordu brakuje mu już tylko 250 tys. km.
Wicemarszałek korzysta z należącej do Kancelarii Sejmu eleganckiej lancii thesis z 2002 roku. To wygodne i przestronne auto.

- Samochód jest do dyspozycji wicemarszałka 24 godziny na dobę. Autem zarządza osobiście - mówi Zbigniew Jegliński z biura prasowego Kancelarii Sejmu.

Jak się okazuje, z tego przywileju polityk ludowców korzysta ochoczo. W jaki sposób? Polityk mieszka w Jackowie Górnym, niedaleko Serocka i Wyszkowa. To ok. 50-60 km od Warszawy. W jedną stronę jedzie się ok. godziny. Dzięki temu, wicemarszałek po posiedzeniu sejmowym może służbowym samochodem wrócić do domu. Tak też robi.

Jednak gdyby nawet codziennie jeździł na trasie dom - Sejm - dom jego licznik wskazywałby 45 tys. km. To ledwie jedna trzecia tego, co przejechał od końca października 2005 do stycznia 2007 r.

A pozostałe 90 tys. km? Polityk PSL wykorzystywał samochód do objeżdżania Polski podczas wyborów samorządowych w ub. roku oraz do spotkań z wyborcami w terenie. - Prawie na każde spotkanie partyjne i towarzyskie Kalinowskiego przywoziła sejmowa limuzyna - mówi jeden z polityków PSL.