W przyszłym roku stołeczny ratusz chce dać warszawskim dzielnicom ponad 100 mln zł mniej na inwestycje, informuje "Życie Warszawy".
Gazeta pisze, że to koniec warszawskiego eldorado. W roku 2009 teoretycznie bogaty stołeczny samorząd zapłaci rekordowe janosikowe do budżetu państwa - ponad miliard złotych. W dodatku z powodu zmian podatkowych - o ponad 700 mln zł zmniejszą się wpływy z podatków. I tak będzie przez kolejne trzy lata.
Ratusz zaczyna więc cięcia w inwestycjach. Najpierw najniżej. - "Poprosiliśmy władze dzielnic, by zmniejszyły swoje plany zapisane w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym do końca 2012 r. mniej więcej o 10 proc.", mówi wiceprezydent Jacek Wojciechowicz.
Pierwsza propozycja miasta - mniej o ponad 100 mln zł (z blisko 870 do 753 mln zł) - wywołała wzburzenie. Niektóre dzielnice będą miały nie tylko mniej niż planowały w WPI, ale nawet drastycznie mniej niż w tym roku. Białołęce zabraknie na przedszkola i szkoły, a Śródmieście musi odłożyć remont kamienic i skarpy staromiejskiej.