Droga garderoba psuje wizerunek Palin

Droga garderoba psuje wizerunek Palin

Dodano:   /  Zmieniono: 
Garderoba Sarah Palin będzie ją słono kosztować i nie chodzi tu jedynie o 150 tys. dolarów, które wydała na jej stroje Partia Republikańska. Afera z pewnością podważy starannie wypracowany wizerunek gubernator z Alaski, która kreuje się na przeciętną amerykańską matkę, pisze „The New York Times”.
Wszystkie amerykańskie kablówki i stacje radiowe nie mówią o niczym innym, tylko o wydatkach Partii Republikańskiej na stroje dla Palin. Partia przeznaczyła na ten cel zawrotną kwotę 150 tys. dolarów, z czego ponad 75 tys. w sklepie Neiman Marcus i prawie 50 tys. w prestiżowym Saks przy Piątej Alei.

Doradcy Palin zapewniają, że zakupy były robione naprędce, zaraz po tym jak Sarah Palin została mianowana na kandydatkę na wiceprezydenta i okazało się, że pilnie potrzebuje nowych ubrań, by dostosować się do warunków klimatycznych panujących we wszystkich 50 stanach. Podkreślono, że Palin nie poświęciła swojego czasu na robienie zakupów, tylko zrobiono to za nią.

Doradcy Barracka Obamy zapewnili, że budżet kampanii Demokratów nigdy nie był przeznaczany na ubrania dla kandydatów. Przyznają jednak, że niektóre zakupy były robione z budżetu reklamowego.

Dziennik zaznacza, że tego typu uszczerbek na wizerunku jest bardzo szkodliwy pod sam koniec wyścigu prezydenckiego, szczególnie w momencie, gdy wiele rodzin doświadcza skutków kryzysu finansowego. Poza tym, jak podkreśla gazeta, Palin wzięła udział w wyborach jako reprezentantka zwykłych ludzi z małych miasteczek.

Niektórzy republikanie, nawet ci, którzy byli do tej pory krytycznie nastawieni do duetu McCain-Palin powstrzymują się od uszczypliwych komentarzy, twierdząc, że podejście mediów nagłaśniających sprawę jest seksistowskie, ponieważ nikt nie zwraca uwagi na to, że mężczyźni często występują w drogich garniturach, a nikt ich z tego nie rozlicza.

Republikanie zapewniają, że po kampanii ubrania zostaną przeznaczone na cele charytatywne. Gdyby Palin zdecydowała się je zatrzymać, musiałaby za nie zapłacić – kwota zostałaby pobrana z jej podatków od dochodu.

im
 0

Czytaj także