Amerykańska rusofobia

Amerykańska rusofobia

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Amerykanom wmawia się, że Rosja chce napaść na Ukrainę – pisze "Komsomolskaja Prawda" i dodaje, że kandydaci na prezydentów Stanów Zjednoczonych ostrzegają przed agresywnymi zamiarami Rosji wobec swojego zachodniego sąsiada.
„Zapamiętacie moje słowa. Nie później niż 6 miesięcy po wyborach, prezydent będzie musiał przejść poważną próbę. Nastąpi nowy międzynarodowy kryzys, który sprawdzi jego męstwo. Wynikać on będzie z umocnienia pozycji Rosji, która pływa w morzu ropy naftowej" – twierdzi Joe Biden, kandydat Demokratów na wiceprezydenta. Demokraci są jednak pewni, że Obama poradzi sobie z przeciwnościami i twierdzą, że problemy mógłby mieć z tym McCain.

Dużo bardziej stanowcze są wypowiedzi kandydatki na wiceprezydenta z ramienia Partii Republikańskiej, Sarah Palin. Jej zdaniem Rosja szykuje napaść na Ukrainę. "Po wtargnięciu rosyjskiej armii na terytorium Gruzji reakcja senatora Obamy nie była zdecydowana. Taka odpowiedź zachęca Putina do dokonania następnego najazdu, tym razem na Ukrainę" – skomentowała Palin.

Według politologów słowne ataki na Rosję są spowodowane toczącą się kampanią wyborczą - pisze gazeta. Kandydaci chcą uzyskać przewagę w kluczowych dla tych wyborów stanach, tj. Pensylwania, Michigan i Wyoming. Mieszka tam wielu imigrantów z Polski i zachodniej Ukrainy, wśród których antyrosyjska retoryka zawsze cieszy się dużą popularnością. Drugą przyczyną jest rusofobia Amerykanów. Dziennik zaznacza, że nie jest ona potępiana, w przeciwieństwie do antysemityzmu, czy dyskryminacji czarnych. Poza tym kandydaci w wyścigu prezydenckim są pełni uprzedzeń z czasów zimnej wojny i nie zamierzają się z nimi szybko rozstawać. Po wyborach sytuacja wróci do normy, zapewnia gazeta.

kr
 2

Czytaj także