Podczas wydarzenia PHALS Polish-Hungarian-American Leadership Summit w Krakowie Przemysław Czarnek w rozmowie z „Wprost” odniósł się do zarzutów stawianych wobec jego kandydatury przez posła KP Demokracja Bezpośrednia Tomasza Rzymkowskiego.
– Kandydatura do spalenia –komentuje krótko były wiceminister edukacji, Tomasz Rzymkowski.
– Elektorat PiS-u nie jest tylko tak wyraziście prawicowy, ale jest również centrowy. To na pewno jakiś element taktyki Jarosława Kaczyńskiego, aby powalczyć o wyborców z Konfederacją i Grzegorzem Braunem. Jak ten etap się skończy, to będzie podmianka – dodaje Rzymkowski dla „Wprost”.
Czarnek odpowiada byłemu współpracownikowi: Weź się do roboty
Były minister edukacji przekonuje, że nie zamierza stać z boku i biernie czekać na rozwój wydarzeń. Przedstawia się jako ten, który ma wykonywać najcięższą pracę na rzecz zwycięstwa prawicy, nawet za cenę politycznego zużycia.
– Można oczywiście stać z boku, zamknąć się w szafie i czekać, kto wygra i nie iść na to pole i nie orać w tym polu. Ja natomiast przyjąłem rolę pługa. Tego, który będzie rzeczywiście szedł do przodu cały czas i topole przeorywał dla zwycięstwa. Co z tego wyjdzie nie wiem. Jeśli się wypalę po drodze, no na pewno będą następni. Natomiast nie sądzę, mam dużo siły – zapewnia Przemysław Czarnek.
Podkreśla, że nie myśli dziś o tym, co wydarzy się po 2027 roku, tylko koncentruje się na „ciężkiej robocie tu i teraz”. Przy okazji apeluje też do polityków prawicy, w tym Tomasza Rzymkowskiego, by zamiast kalkulować, kto odpadnie po drodze, po prostu zabrali się do pracy.
– Zobaczymy jak będzie. Nie nastawiam się na to, co będzie po 2027 roku. Nastawiam się na ciężką robotę tu i teraz. Zachęcam wszystkich z prawicy także Tomka Szymkowskiego, żeby nie patrzył na to, kto się spali, tylko wziął się od roboty – dodaje.
Czytaj też:
Przemysław Czarnek na premiera? Oto, co usłyszeliśmy w Sejmie. „To jasny zwrot PiS”
Przemysław Czarnek kandydatem PiS-u na premiera
Jarosław Kaczyński wyznaczył Przemysława Czarnka na kandydata do objęcia urzędu premiera, o ile, partia Prawo i Sprawiedliwość wygra w nadchodzących wyborach parlamentarnych.
Jednak 35 proc. Polaków i Polek zapytanych w sondażu przeprowadzonym przez SW Research dla „Wprost” uważa, że Przemysław Czarnek ostatecznie nie będzie kandydatem PiS na premiera. Niewiele mniej osób wierzy zapewnieniom przedstawicieli największej partii opozycyjnej.
Czytaj też:
Fortel Kaczyńskiego ws. Czarnka? Polacy podzieleni. Nowy sondaż dla „Wprost”
