Nie-bezpieczeństwo Baracka Obamy

Nie-bezpieczeństwo Baracka Obamy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rosną obawy, że Obama, pierwszy czarnoskóry prezydent Stanów Zjednoczonych, padnie ofiarą zamachu, donosi „Daily Telegraph”.
Kiedy Barack Obama wygłaszał swoje pierwsze przemówienie jako prezydent-elekt zza grubej kuloodpornej szyby, wyszło na jaw, jak ogromne środki bezpieczeństwa będą musiały być stosowane by ochronić nowego przywódcę, pisze dziennik.

W czasie trwania kampanii prezydenckiej tajne służby przebadały ponad 500 gróźb pod adresem Obamy. W ubiegły miesiącu aresztowano dwóch neonazistów, którzy planowali zabójstwo kandydata Demokratów, przypomina dziennik.

Prezydent elekt będzie chroniony przez tajne służby i setki ochroniarzy. W ciągu ostatnich kilku tygodni rząd Stanów Zjednoczonych w tajemnicy rozpoczął testowanie nowych ultra-bezpiecznych limuzyn prezydenckich, które będą w stanie ochronić pasażerów przed zamachami bombowymi i innymi atakami terrorystycznymi. Szczegóły stanowią ścisłą tajemnicę, do której będą mieli dostęp tylko najbliżsi współpracownicy Obamy.

Obama otrzymał pełną ochronę tajnych służb już w maju 2007, czyli dużo wcześniej niż większość kandydatów na prezydenta. Jak podaje dziennik, pseudonim prezydenta-elekta wśród służb brzmi „renegat".

Sam Obama, gdy poproszono go o wypowiedź na ten temat, powiedział: „To nie jest coś nad czym się codziennie zastanawiam. Myślę, że każdy, kto decyduje się na start w wyborach prezydenckich zdaje sobie sprawę z ryzyka, które w związku z tym ponosi".

im