Zaginione bomby atomowe

Zaginione bomby atomowe

Dodano:   /  Zmieniono: 2
W 1968 roku armia amerykańska straciła bombę atomową na terenie Grenlandii. Jednak nie był to odosobniony przypadek. W czasie zimnej wojny zaginęło nawet 50 głowic atomowych, alarmuje „Der Spiegel”.
Dziennik pisze, że w styczniu 1966 roku u południowo-wschodniego wybrzeża Hiszpanii doszło do najpoważniejszego incydentu z udziałem broni jądrowej w czasie całej zimnej wojny. Podczas manewrów, amerykański bombowiec B-52 zderzył się w powietrzu z KC-135, latającą cysterną umożliwiającą dotankowywanie samolotów w czasie lotu. Do zdarzenia doszło w powietrzu, 9 tys. metrów nad ziemią. W jego wyniku cztery bomby termojądrowe znajdujące się na pokładzie B-52 opadły na obszar wybrzeża, wywołując skażenie radioaktywne.

W 1968 roku nastąpił podobny incydent, kiedy amerykański bombowiec B-52 rozbił się na terenie Grenlandii. Doszło do wybuchu, który spowodował skażenie plutonem. Rząd Stanów Zjednoczonych przez dekady utrzymywał w tajemnicy, że zaginęła głowica i nigdy nie została odnaleziona.

„Der Speigel" donosi, że zaginięcie bomby atomowej nie jest zjawiskiem rzadkim. „Ministerstwo obrony Stanów Zjednoczonych potwierdziło zaginięcie 11 bomb atomowych”, powiedział Otfried Nassauer, ekspert do spraw zbrojenia i dyrektor berlińskiego Centrum Informacyjnego ds. Bezpieczeństwa Transatlantyckiego. „Wiadomo, że w czasie zimnej wojny na całym świecie zaginęło nawet 50 bomb jądrowych”.

Większość z nich nadal spoczywa na dnie oceanów. W kwietniu 1989 pożar na pokładzie Komsomolca, radzieckiego atomowego okrętu podwodnego spowodował zatonięcie maszyny z dwoma pociskami uzbrojonymi w głowice jądrowe. Z kolei w maju 1968 roku inny atomowy okręt podwodny, USS Skorpion zatonął w okolicy Azorów z dwiema głowicami nuklearnymi na pokładzie. Z powodu dużej głębokości, ani broni, ani reaktorów nuklearnych do tej pory nie wyłowiono.

"Raczej nonszalanckie traktowanie najniebezpieczniejszych zabawek przez armię amerykańską nie ograniczało się do terenów zamorskich", zaznacza gazeta. Okazuje się bowiem, że 7 z 11 zaginionych głowic znajduje się na terenie Stanów Zjednoczonych, na przykład na mokradłach na terenie Karoliny Północnej.

Zaginione bomby nadal stanowią śmiertelne zagrożenie. Poza tym mogą stać się łupem terrorystów, zaznaczają eksperci.

im

 2

Czytaj także