Czy Europejczycy byli kanibalami?

Czy Europejczycy byli kanibalami?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Badania pokazały, że do końca XVIII wieku w europejskiej medycynie wykorzystywano części ciał zmarłych i ludzką krew, donosi „Der Spiegel”.
Zgodnie z jedną z receptur ludzkie mięso było krojone na małe kawałki lub plasterki, skrapiane „mirrą i przynajmniej odrobiną aloesu", a następnie zanurzane w winie na kilka dni. Następnie wieszano je w bardzo suchym i zacienionym miejscu. W rezultacie otrzymywano mięso wędzone, pozbawione przykrego zapachu. Autorką receptury była niemiecka XVII wieczna farmakolog Johann Schröder, która tego typu ‘obróbce’ poddała ciało 24-letniego mężczyzny, który "zginął śmiercią gwałtowną, ale nie z powodu choroby".

W XVI i XVII wieku w europejskiej medycynie tego typu przepisy były równie powszechne jak użycie ziół, korzeni czy kory. Części ludzkiego ciała i krew dostępne były we wszystkich aptekach.

Rzymianie ponoć pili krew gladiatorów jako lek na epilepsję. Jednak dopiero w epoce Renesansu rozpowszechniło się użycie ludzkich członków w medycynie. Na początku XVII wieku znachorzy zaczęli wykorzystywać szczątki skazańców, którzy zostali poddani egzekucji, a także żebraków i trędowatych.

Ponoć król angielski Karol II zapłacił 6 tys. funtów za przepis jak zamienić w stan ciekły ludzki mózg. Otrzymany preparat, który przeszedł do historii jako ‘krople króla’, monarcha popijał prawie codziennie.

„Der Spiegel" podaje, że ludzki tłuszcz był podawany w leczeniu reumatyzmu i artretyzmu, a pasta robiona z ciał miała pomagać przy kontuzjach.

im