Globalny kryzys finansowy, który osłabił banki i walutę w krajach Europy Wschodniej, zaczął zbierać swoje żniwo w realnej gospodarce i uderza w konsumentów za pomocą rosnących cen żywności, pisze „Wall Street Journal”.
W wielu krajach Europy Wschodniej zaobserwowano w tym roku przyspieszenie wzrostu cen żywności. Na Węgrzech w styczniu wzrosły one o 2,7 proc., dla porównania w grudniu – 0,2 proc.
Ceny żywności wzrastają również w Polsce i na Ukrainie.
U źródła problemu leżą słabnące waluty, które osłabiły siłę nabywczą konsumentów.
„Deprecjacja waluty na rynkach wschodzących może ułatwić firmom podnoszenie cen w takich krajach jak Polska i Rosja", twierdzi Pablo Zuanic z J.P. Morgan's. Dziennik ocenia jednak, że jest jeszcze za wcześnie, żeby stwierdzić czy zjawisko to ma faktycznie miejsce.
Wzrost cen doprowadził do zmian zachowań konsumenckich. W Polsce złotówka osłabła o 25 proc. w stosunku do euro w ciągu ostatnich czterech miesięcy. Sprawiło to, że polska żywność wydaje się niedroga dla mieszkańców Litwy, gdzie waluta jest silnie powiązana z euro. Niektórzy Litwini zaczęli przekraczać granicę i jeździć po zakupy do Polski.
Jednak ta sama żywność nie wydaje się tania dla Polaków. Duży polski hurtownik Grupa Eurocash SA, twierdzi, że dostawcy zaczęli domagać się aż 3 proc. podwyżek cen żywności i napojów. Pod koniec ubiegłego roku negocjacje zaczynały się na poziomie 0,5 do 1 proc..
Sytuacja ta jest zagadką dla największych producentów żywności na świecie. Niektórzy z nich w ubiegłym roku podnieśli ceny w krajach wschodzących znacznie bardziej niż w Europie Zachodniej. Pod koniec ubiegłego roku Unilever podniósł ceny w krajach Europy Środkowej i Wschodniej średnio o 13,6 proc. a w Europie Zachodniej o 3,1 proc..
Ceny żywności wzrastają również w Polsce i na Ukrainie.
U źródła problemu leżą słabnące waluty, które osłabiły siłę nabywczą konsumentów.
„Deprecjacja waluty na rynkach wschodzących może ułatwić firmom podnoszenie cen w takich krajach jak Polska i Rosja", twierdzi Pablo Zuanic z J.P. Morgan's. Dziennik ocenia jednak, że jest jeszcze za wcześnie, żeby stwierdzić czy zjawisko to ma faktycznie miejsce.
Wzrost cen doprowadził do zmian zachowań konsumenckich. W Polsce złotówka osłabła o 25 proc. w stosunku do euro w ciągu ostatnich czterech miesięcy. Sprawiło to, że polska żywność wydaje się niedroga dla mieszkańców Litwy, gdzie waluta jest silnie powiązana z euro. Niektórzy Litwini zaczęli przekraczać granicę i jeździć po zakupy do Polski.
Jednak ta sama żywność nie wydaje się tania dla Polaków. Duży polski hurtownik Grupa Eurocash SA, twierdzi, że dostawcy zaczęli domagać się aż 3 proc. podwyżek cen żywności i napojów. Pod koniec ubiegłego roku negocjacje zaczynały się na poziomie 0,5 do 1 proc..
Sytuacja ta jest zagadką dla największych producentów żywności na świecie. Niektórzy z nich w ubiegłym roku podnieśli ceny w krajach wschodzących znacznie bardziej niż w Europie Zachodniej. Pod koniec ubiegłego roku Unilever podniósł ceny w krajach Europy Środkowej i Wschodniej średnio o 13,6 proc. a w Europie Zachodniej o 3,1 proc..