Huebner, Lewandowski, Bielecki lub Olechowski polskim komisarzem

Huebner, Lewandowski, Bielecki lub Olechowski polskim komisarzem

Dodano:   /  Zmieniono: 
Tygodnik „European Voice” pisze, że nowym polskim komisarzem Unii Europejskiej może być eurodeputowany Janusz Lewandowski, były premier Jan Krzysztof Bielecki, były szef MSZ Andrzej Olechowski lub obecna komisarz Danuta Huebner.
Spośród tych nazwisk nowe, nie pojawiające się dotychczas nawet w polskich mediach, to nazwisko Andrzeja Olechowskiego.

„European Voice" rozważa, że gdyby premier Donald Tusk zdecydował się wysłać do Brukseli Olechowskiego, to być może pomogłoby to w uzyskaniu ważniejszej teki dla Polski. A to dlatego, że Olechowski i przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso „dobrze znają się z okresu kiedy obaj byli ministrami spraw zagranicznych”.

„European Voice" zauważa, że Olechowski, należący do współzałożycieli Platformy Obywatelskiej a obecnie zasiadający w radzie nadzorczej francuskiego koncernu medialnego Vivendi, ma „nienaganne wolnorynkowe kwalifikacje”. Ale oddalił się – analizuje tygodnik – od Tuska, otwarcie przeciwstawiając się przywództwu PO, kiedy pięć lat temu partia przechodziła przez okresowy, głęboki eurosceptycyzm.

Komentując innych kandydatów, „European Voice" podkreśla, że Janusz Lewandowski jest „dobrym kumplem Tuska od spraw gospodarczych jeszcze ze starych czasów Solidarności w Gdańsku”. 

„European Voice" powątpiewa natomiast, by Tusk zdecydował się na przedłużenie mandatu na drugą kadencję w KE Danucie Huebner, nawet jeśli ona sama dała już do zrozumienia, że jest gotowa zostać. "Spadły na niego gromy od jego własnej partii, kiedy wpisał Huebner z jej centrolewicowymi korzeniami na listę partii (w wyborach do europarlamentu)” – przypomina „European Voice”.

Zdaniem tygodnika wybór Tuska może być uzależniony od teki, jaka może zostać przydzielona polskiemu komisarzowi w KE. „Jeśli Jerzy Buzek zostanie przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, szanse Polski na ważną tekę w Komisji Europejskiej będą ograniczone" – uważa „European Voice”.

PAP


 0

Czytaj także