Brytyjczyk wygrał prawo do usunięcia swojego nazwiska z rejestru ochrzczonych Kościoła anglikańskiego. Mężczyzna twierdzi, że w czasie chrztu był z mały, by móc wyrazić zgodę na ceremonię, pisze „Daily Telegraph”.
John Hunt został ochrzczony w wieku pięciu miesięcy w parafii św. Judy w południowym Londynie. Mając 11 lat stwierdził, że nie wierzy w Boga i przestał chodzić do kościoła.
Teraz ma 56 lat i zapragnął, by parafia w swoich rejestrach zaznaczyła, że nigdy nie wyraził zgody na ochrzczenie.
W kościele na początku powiedziano mu, że chrzest nie może być usunięty ponieważ jest to historyczny wpis.
Hunt uzyskał świadectwo „odchrzczenia" od Krajowego Towarzystwa Świeckiego (NSS), które odrzuca wszelkie „zabobony” i ideę grzechu pierworodnego.
W tym tygodniu kościół ustąpił i zapewnił, że wpis zostanie „poprawiony".
NSS twierdzi, że w ciągu ostatnich 5 lat około 100 tys. osób ściągnęło formularz świadectwa ze stron Towarzystwa. Szef NSS Terry Sanderson przyznaje, że początkowo świadectwo było żartem, jednak z czasem zauważył że coraz więcej ateistów traktuje je serio.
im
Teraz ma 56 lat i zapragnął, by parafia w swoich rejestrach zaznaczyła, że nigdy nie wyraził zgody na ochrzczenie.
W kościele na początku powiedziano mu, że chrzest nie może być usunięty ponieważ jest to historyczny wpis.
Hunt uzyskał świadectwo „odchrzczenia" od Krajowego Towarzystwa Świeckiego (NSS), które odrzuca wszelkie „zabobony” i ideę grzechu pierworodnego.
W tym tygodniu kościół ustąpił i zapewnił, że wpis zostanie „poprawiony".
NSS twierdzi, że w ciągu ostatnich 5 lat około 100 tys. osób ściągnęło formularz świadectwa ze stron Towarzystwa. Szef NSS Terry Sanderson przyznaje, że początkowo świadectwo było żartem, jednak z czasem zauważył że coraz więcej ateistów traktuje je serio.
im