Kolejne linie berlińskiego metra zostały dziś wyłączone z ruchu. Przedsiębiorstwo komunikacji miejskiej zachęca do korzystania z autobusów i kolei. Mimo krytyki i niezadowolenia klientów, zamknięte linie nie zostaną w najbliższym czasie ponownie uruchomione – podaje dziennik „Der Tagesspiegel”.
W Berlinie funkcjonuje obecnie zaledwie jedna czwarta środków komunikacji miejskiej. Pojazdy są wyłączone z eksploatacji, ze względu na obowiązkową kontrolę bezpieczeństwa pojazdów i torów.
Po wykolejeniu się pociągu 1-go maja w Kaulsdorf władze zauważyły, że linie kolejowe zużywają się szybciej niż zakładano. Zarządzono więc wzmożoną kontrolą bezpieczeństwa pojazdów szynowych. Jednak Berlińskie metro nie przestrzegało tego nakazu i nie przeprowadziło obowiązkowych kontroli.
Dotychczas, wszystko było ok
Wielu kierowców straci posadę na stałe i będzie zmuszonych szukać pracy gdzie indziej. Kryzys w Berlińskim metrze oznacza także utrudnienia dla turystów którzy trudniej odnajdują się w mieście i nie mogą uzyskać wiarygodnych informacji na temat połączeń. Linie autobusowe i kolej wydają się być niewystarczające.
JH
Po wykolejeniu się pociągu 1-go maja w Kaulsdorf władze zauważyły, że linie kolejowe zużywają się szybciej niż zakładano. Zarządzono więc wzmożoną kontrolą bezpieczeństwa pojazdów szynowych. Jednak Berlińskie metro nie przestrzegało tego nakazu i nie przeprowadziło obowiązkowych kontroli.
Dotychczas, wszystko było ok
Jak dotąd, nawet w czasie kryzysu, berlińskie metro funkcjonowało bez zarzutu. Z początkiem lipca rozpoczęły się jednak zamknięcia i likwidacje kolejnych linii. W metropolii zapanował komunikacyjny chaos i dezorientacja mieszkańców. Jak pisze „Der Tagesspiegel", chaos ten może potrwać nawet do grudnia.
Zamknięcie warsztatów, złomowanie pojazdów, zwolnienia – takie ustalenia zapadły na naradzie przedsiębiorstwa obsługującego Berlińskie metro. W przedstawionym planie finansowania na rok 2010, pozyskane w ten sposób oszczędności będą przeznaczone na dofinansowanie przedsiębiorstwa, by komunikacja miejska mogła znów funkcjonować bez zarzutu.Wielu kierowców straci posadę na stałe i będzie zmuszonych szukać pracy gdzie indziej. Kryzys w Berlińskim metrze oznacza także utrudnienia dla turystów którzy trudniej odnajdują się w mieście i nie mogą uzyskać wiarygodnych informacji na temat połączeń. Linie autobusowe i kolej wydają się być niewystarczające.
JH