Google spędza sen z powiek wydawcom

Google spędza sen z powiek wydawcom

Dodano:   /  Zmieniono: 
Amatorzy lodów domowej roboty, starych komputerów czy fińskiej sauny – dzięki usłudze Google Książki pasjonaci każdej dziedziny mają dostęp do informacji, których musieliby szukać na zakurzonych regałach bibliotecznych. W ciągu pięciu lat Google udało się zeskanować dziesięć milionów książek – pisze „Times”.

Wielu wydawców przerażona jest działaniami firmy, które porównuje do spustoszenia rynku muzycznego dokonanego przez nielegalne udostępnianie plików. Google wywrócił umowy wydawnicze do góry nogami – obecnie właściciele praw autorskich mogą odmówić zamieszczenia książki w Internecie, domyślna jest jednak zgoda na publikację.

Dzięki niedawno podpisanej przez część wydawców umowie Google ma nadzieję na zmonopolizowanie rynku dostawców informacji w sieci. Porozumienie przewiduje, że 37 proc. zysków z reklam trafi do kieszeni firmy. Pomimo protestów, wydawcy i biblioteki zdają sobie sprawę, że nie ma lepszego sposobu na czerpanie zysków z milionów książek, które wyszły już z obiegu i zalegają na półkach.

Podobne projekty Microsoftu i sektora publicznego upadły. Jedynym konkurentem Google może stać się Amazon, który oferuje książki w formie elektronicznej i białe kruki. Obaj giganci internetowi szykują się do walki o rynek.

BRB