Krym za drogi dla Rosjan

Krym za drogi dla Rosjan

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ocieplenie w stosunkach Ukrainy z Rosją, które miało doprowadzić do zwiększenia napływu rosyjskich turystów na Krym, okazało się dla Rosjan nie tak ważne, jak możliwość tańszego odpoczynku latem - napisał ukraiński tygodnik "Diełowaja Stolica".

Kiedy po długim weekendzie majowym na Krymie obliczono, że przyjechało tu o wiele więcej turystów z Rosji niż w tym samym okresie w roku ubiegłym, miejscowi właściciele hoteli i agencji turystycznych, zamiast podwyższyć standard usług, podnieśli ich ceny o 10-15 proc. Mając do wyboru drogie hotele, słaby serwis, płatne i brudne plaże na Krymie, Rosjanie wybrali letni odpoczynek w tańszych i bardziej komfortowych kurortach Bułgarii, Turcji, czy Hiszpanii - pisze tygodnik.

Wyniki finansowe długiego weekendu z początku maja, gdy na Półwysep Krymski zawitało półtora raza więcej turystów z Rosji, niż rok wcześniej, hotelarze i właściciele pensjonatów powitali z optymizmem. Nadzieje na duże zarobki na rosyjskich turystach w sezonie letnim wzrosły jeszcze bardziej, kiedy okazało się, że tylko w samej Moskwie [pd koniec maja wakacje na Krymie wykupiło aż 800 tys. osób. W roku ubiegłym przez cały sezon odpoczywało tam niewiele ponad milion mieszkańców stolicy Rosji.

Taki dynamiczny wzrost w dużym stopniu zapewnili Rosjanie, dla których ocieplenie w stosunkach politycznych między Ukrainą i Rosją, a także spadek kursu ukraińskiej hrywny, stały się dodatkowymi argumentami na korzyść wyboru krymskich kurortów - powiedział tygodnikowi właściciel jednej z agencji nieruchomości w Sewastopolu, Grigorij Apriesow. Zachęceni wzrostem zainteresowania Rosjan mieszkańcy Krymu odpowiedzieli podwyżką cen. W reakcji na to rosyjskie agencje turystyczne masowo zaczęły odwoływać rezerwacje na Krymie, motywując to tym, że ich klienci wolą tańsze i bardziej luksusowe kurorty w Grecji, czy Hiszpanii. - W tym roku za 50 dolarów za dobę można tam wynająć dwuosobowy pokój w hotelu z własną plażą i basenem. Jest to o 40-50 proc. taniej, niż ubiegłego lata. Za takie pieniądze na południowym wybrzeżu Krymu wynajęcie pokoju hotelowego jest niemożliwe, nie mówiąc już o podobnym do europejskiego standardzie obsługi - powiedziała cytowana przez "Diełową Stolicę" przedstawicielka agencji turystycznej na Krymie, Tatiana Wołkowa.

PAP, arb

 0

Czytaj także