Jeszcze nigdy urzędujący prezydent nie był tematem filmu. "Podbój", który wchodzi do kin w maju, ukazuje pięć lat poprzedzających objęcie stanowiska przez Nicolasa Sarkozy'ego.
Bez względu na to, czy film trafi na festiwal w Cannes, jest murowanym wydarzeniem kina w 2011 roku. Podbój (La Conquête) opowiada o tym, jak Sarkozy piął się po szczeblach władzy w latach 2002-2007. W rolę prezydenta wcielił się Denis Podalydès, aktor teatralny i filmowy (znany z ról w takich filmach jak "Sala oficerska" czy "Neuilly, sa mère!"), który w zaskakująco wierny sposób oddaje mimikę prezydenta. Jak sam mówi, jest to wynik jego długiej obserwacji i analizy wszelkich materiałów medialnych z udziałem Sarkozy'ego.
Scenariusz, który był ściśle kontrolowany przez doradców prawnych, napisał Patrick Rotman, historyk i dokumentalista. Dla zachowania dokładności historycznej, Rotman współpracował z dziennikarzem Michaëlem Darmonem, który towarzyszy Sarkozy'emu od 2003 roku.
Scenariusz, który był ściśle kontrolowany przez doradców prawnych, napisał Patrick Rotman, historyk i dokumentalista. Dla zachowania dokładności historycznej, Rotman współpracował z dziennikarzem Michaëlem Darmonem, który towarzyszy Sarkozy'emu od 2003 roku.
Nikt, poza producentami (Gaumont i Canal +), nie widział ostatecznej wersji filmu. Na ostatnim zjeździe Krajowej Federacji kina francuskiego prezentacja dwuminutowego zwiastuna zakończyła się owacjami na stojąco.
Film, który kosztował 5 milionów euro, kręcono latem 2010 w podparyskich zamkach oraz w samej stolicy Francji. Aktorzy idealnie wcielili się w swoje postacie - Samuel Labarthe gra Dominique Villepin’a, Florence Pernel Cecylię Sarkozy, a Bernard Le Coq Jacques Chiraca.
"Podbój", który dla swojego reżysera Xaviera Durringer'a jest piątym długometrażowym filmem, rusza na podbój kin. Jak mówią krytycy, jego sukces jest praktycznie przesądzony.
mk