Francuzi nie ufają młodym

Francuzi nie ufają młodym

Dodano:   /  Zmieniono: 
Najnowsze badania wskazują, że społeczeństwo francuskie nie ufa młodemu pokoleniu. Panuje powszechne przekonanie, że młodzi są nieuprzejmi, nietolerancyjni i leniwi. I najbardziej przewrotne jest to, że spora liczba Francuzów uważa się właśnie za owo młode pokolenie - czytamy w "L’Express".
Powstał wizerunek nietolerancyjnej generacji indywidualistów, co - według inicjatorów badania: Elise Renaudin i Christophe’a Paris - jest dalekie od rzeczywistości. - Codziennie mamy przykłady zaangażowania młodych w sprawy społeczne. Oni poświęcają wiele uwagi i czasu na pomoc innym - twierdzą socjolodzy.

Cécile Van de Velde, socjolog kierująca badaniami społecznymi, postanowiła zatem udoskonalić sondaż. W styczniu przebadała grupę 1000 nastolatków powyżej 15 roku życia. Podstawowy wniosek dotyczy pogłębiających się różnic między dobrze wykształconymi młodymi Francuzami z dużych miast a źle wyedukowanymi mieszkańcami przedmieścia. Czterech na pięciu badanych uważa, że Francuzi w wieku 18-24 nie mają równych szans w życiu zawodowym.

Jeszcze kilka lat temu receptą na tą nierówność byłoby ukończenie studiów. Jednak dziś wiara w dyplom zanika, ponieważ uważa się go za absolutne minimum. 88 proc. Francuzów uważa, że o ich karierze zadecyduje "wysiłek osobisty". Ale czy to oznacza, że są panami własnego losu? Nie, większość z nich uważa, że pochodzenie, miejsce zamieszkania i prestiż ukończonych szkół ma nadal ogromne znaczenie w życiu zawodowym.

Młodzi z wielkomiejskich gett uważani są za przestępców, narkomanów i wichrzycieli. Członkowie l'Observatoire, którzy zajmują się problemami nowego pokolenia, oskarżają media o kreowanie negatywnego wizerunku młodzieży. Francuzi ubolewają nad kształtem kolejnej generacji i jednocześnie pogarszają sytuację krzywdzącymi ocenami.

Christophe Paris widzi jednak cień szansy na wyjście z sytuacji. 95 proc. Francuzów oczekuje, że problemy młodych obywateli staną się priorytetem dla polityków. Istnieje szansa, że w wywrze to nacisk na partie, by wreszcie zaczęły traktować nowe pokolenie poważnie.

MK