Ankara wściekła na Paryż. Francja: to bez znaczenia

Ankara wściekła na Paryż. Francja: to bez znaczenia

Dodano:   /  Zmieniono: 1
"Ankara jest wściekła. Ustawa penalizująca negowanie ludobójstwa Ormian powinna zostać przyjęta mimo jej pogróżek" - pisze w czwartek dziennik "Le Figaro".
Zdaniem paryskiej gazety nowe prawo prawdopodobnie zostanie przyjęte, bo głosować za nią będą wszystkie ugrupowania polityczne.

"Le Figaro" cytuje też ekspertkę ds. Turcji z Francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (IFRI) Dorothee Schmid, która uważa, że sankcje ze strony Ankary "nigdy nie zadziałają". Turcja jako importer francuskich towarów nie liczy się zanadto, jest na 11 pozycji. Francuskie przedsiębiorstwa generują tam rzadko ponad 2 proc. swoich obrotów. Ponadto Francja sprzedaje Turcji wiele produktów przemysłowych i te transakcje nie ucierpią z  powodu ewentualnego bojkotu - wyjaśnia Schmid. 

Francuskie Zgromadzenie Narodowe ma głosować w czwartek nad projektem ustawy, która przewiduje grzywny i kary więzienia za negowanie ludobójstwa Ormian, jakiego dopuścili się Turcy w latach 1915- 1917. Turcja już w minionym tygodniu ostrzegła, że jeśli ustawa zostanie przyjęta, to wycofa swego ambasadora z Paryża. Zagroziła też sankcjami gospodarczymi, dyplomatycznymi i kulturalnymi.

pap