Wielki Post to czas, kiedy wielu katolików decyduje się na przystąpienie do spowiedzi. W niedawnym sondażu, który dla „Wprost” przeprowadziła pracownia SW Research, zapytaliśmy Polaków, jak często pojawiają się w konfesjonałach.
22,4 proc. ankietowanych prosi o rozgrzeszenie kilka razy w roku, 11,6 proc. – rzadziej niż raz w roku, 9,3 proc. – raz w roku. 5,7 proc. ankietowanych jest znacznie bardziej regularna, bo wyznaje swoje grzechy raz w miesiącu, a 1,2 proc. – kilka razy w miesiącu. Aż 28,8 proc. badanych zadeklarowało, że wierzy w Boga, ale nie spowiada się, a kolejne 21 proc. stanowią osoby niewierzące.
Idziesz do spowiedzi przed Wielkanocą? Zakonnik udzielił kilku rad
O. Jordan Śliwiński OFMCap ze Szkoły dla Spowiedników udzielił kilku wskazówek, które pomogą dobrze przeżyć sakrament pokuty. Już na wstępie podkreślił, że ważna jest regularność.
– Spowiedź nie może być wyizolowanym elementem życia wewnętrznego, gdyż stanowi jedną z podstaw chrześcijańskiej drogi. Gdy człowiek wierzący chce się zbliżać do Boga, a więc uczestniczyć aktywnie w uczcie eucharystycznej, to będzie się w miarę często spowiadał. Pragnął, by jego serce było czyste i stale gotowe do przyjęcia Komunii św., a do tego niezbędna jest przecież łaska uświęcająca. Taki stan prowadzi do tego, że człowiek rozwija się w kontekście wiary – powiedział kapucyn, którego cytuje portal deon.pl.
Rachunek sumienia przed spowiedzią. „Na spokojnie i bez pośpiechu”
– W mojej ocenie czas roku jubileuszowego może być po prostu pomocny, by głębiej przygotować się i przeżyć spowiedź. Przez to, że wierni poświęcą mu więcej uwagi i może wybiorą specjalny czas, by do niego przystąpić na spokojnie i bez pośpiechu, jaki często towarzyszy spowiedziom niedzielnym, tuż przed Mszą św. – kontynuował o. Śliwiński.
Kapucyn zachęcił, żeby nie przystępować do spowiedzi na ostatnią chwilę. Jednocześnie wyraźnie podkreślił, że nigdy nie jest za późno na pojednanie z Bogiem. – Niech spowiedź będzie efektem namysłu, modlitwy i przygotowania się, a nie tylko poczucia, że wypada do niej przystąpić – stwierdził o. Śliwiński.
Zaznaczył także, jak ważną rolę odgrywa proces przygotowania do spowiedzi. Zaapelował, żeby poświęcić przynajmniej pół godziny na rachunek sumienia i w tym czasie zastanowić się nad tym, co w życiu zmienia się na lepsze, a za co należy przeprosić Boga.
Czytaj też:
Spowiedź, która brzmi jak testament. Papież Franciszek: Jestem grzesznikiemCzytaj też:
Rewolucja w kościele. Nowe wytyczne Watykanu ws. mszy
