Impeachment wobec prezydent. Senat zgodził się na proces

Impeachment wobec prezydent. Senat zgodził się na proces

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dilma Rousseff
Dilma Rousseff Źródło: Newspix.pl / ADMEDIA/NEWSPIX.PL
Brazylijscy senatorowie zdecydowali o formalnym wszczęciu poczęciu procesu wobec prezydent Dilmy Rousseff, co jest równoznaczne ze wszczęciem procedury usunięcia z urzędu. Ostatecznie stanowisko może ona stracić w połowie września. Jej rolę przejąłby Michel Temer.

Wniosek w sprawie procesu Rousseff został przegłosowany w senacie wieczorem 9 sierpnia (nad ranem 10 sierpnia czasu polskiego - red.) – stosunkiem głosów 59 do 21. W tej sprawie wystarczyła zwykła większość głosów. Jest to kolejny etap procedury impeachmentu.

W ubiegłym tygodniu komisja przyjęła dokument, w którym Rousseff została oskarżona o "dokonanie zamachu na konstytucję". Prezes Sądu Najwyższego Brazylii Ricardo Lewandowski poinformował członków Senatu, że stoi przed nimi "jedno z najpoważniejszych zadań wynikających z konstytucji".

Ostateczne rozpatrzenie sprawy przez Senat nastąpi na przełomie sierpnia i września. Rousseff zostanie odwołana z urzędu prezydenta, jeśli za impeachmentem opowie się 2/3 Senatu (54 z 81 senatorów). Jeśli zostanie uznana za winną jej funkcję przejmie Michel Temer z centrowej Partii Demokratycznego Ruchu Brazylijskiego.

Zgodę na procedurę impeachmentu Senat wyraziłł 12 maja. Wniosek na posiedzeniu całej izby poparło 55 senatorów. 22 było przeciwnych. W efekcie prezydent została zawieszona w pełnieniu swojej funkcji, a jej obowiązki na maksymalnie pół roku przejął wiceprezydent Michel Termer.

Pierwsza kobieta-prezydent Brazylii będzie musiała ustąpić zaledwie rok po ponownym wyborze na fotel prezydencki. Niższa izba parlamentu w procedurze impeachmentu zdecydowała o ukaraniu Rousseff za korupcyjne grzechy. To jednak nie pierwszy raz, kiedy Brazylijczycy usuwają wybranego zgodnie z prawem prezydenta. W 1992 roku ten sam mechanizm został zastosowany wobec Fernando Collor de Mello, który ostatecznie zrezygnował sam pod wpływem nacisków.

Warto podkreślić, że sama Rousseff nie jest zamieszana w aferę korupcyjną. Zdaniem polityków i ekonomistów jako prezydent musi jednak ponieść odpowiedzialność za gigantyczne nadużycia i finansowe przekręty związane z państwowym koncernem naftowym Petrobras. W skandal zamieszanych jest ponad setka biznesmenów i polityków, w tym także niezwykle popularny w Brazylii były prezydent Inacio Lula da Silva. Rousseff nie pomógł również kryzys gospodarczy. Wściekli ludzie protestujący na ulicach swoją złość wyładowali właśnie na niej, choć odbywały się również wiece poparcia dla pani prezydent.

Źródło: BBC