Kolejny atak rakietowy na amerykański okręt wojenny

Kolejny atak rakietowy na amerykański okręt wojenny

Dodano:   /  Zmieniono: 21
USS Mason
USS Mason / Źródło: Wikimedia Commons / US Navy
Amerykański niszczyciel rakietowy USS Mason po raz kolejny został ostrzelany z rakietowych wyrzutni nadbrzeżnych Rebelianci Huti odpierają zarzuty jakoby byli winni ataku.

Załoga okrętu wykryła zbliżające się do jednostki pociski, zanim uderzyły w cel i marynarze zdołali na czas zareagować. Dzięki wykorzystaniu możliwości jednostki atak został zneutralizowany. Rakiety wystrzelone zostały z nabrzeżnych wyrzutni (część źródeł podaje, że atak z 15 października został przeprowadzony z wykorzystaniem niewielkich łodzi - red.)., które znajdują się na terytorium kontrolowanym przez szyickich rebeliantów Huti, którzy odrzucili jednak oskarżenia o atak na Amerykanów.

To trzeci w minionych dniach atak rakietowy na USS Mason. W odpowiedzi na dwa poprzednie Amerykanie zbombardowali kilka nabrzeżnych wyrzutni oraz stacji radarowych. Wykorzystali do tego m.in. pociski Tomahawk.

Sunnicka koalicja pod egidą Arabii Saudyjskiej od marca 2015 roku zwalcza wspieranych przez Iran rebeliantów Huti, których celem jest obalenie popieranego przez Rijad prezydenta Abd ar-Raba Mansura Al-Hadiego. Siły koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej przeprowadziły w sobotę 8 października naloty na Jemen. W wyniku bombardowań zginęło 80 osób, a ponad 530 zostało rannych. W czasie nalotów, w Sanie, kontrolowanej przez szyickich rebeliantów Huti, odbywał się pogrzeb ojca ministra spraw wewnętrznych Dżahala al-Rawisza. Był on członkiem nieuznawanego przez międzynarodową wspólnotę rządu rebelianckiego. Miejscowe media podają, że w ataku zginęli wojskowi i przedstawiciele rebeliantów. Śmierć miał także ponieść szef władz Sany, Abdel Kader Hilal.

Źródło: CNN
+
 21

Czytaj także