Francja wybiera prezydenta. Ostateczne starcie Le Pen z Macronem

Francja wybiera prezydenta. Ostateczne starcie Le Pen z Macronem

Plakaty wyborcze Emmanuela Macrona i Marine Le Pen
Plakaty wyborcze Emmanuela Macrona i Marine Le Pen / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Obywatele Francji w wielu zakątkach świata rozpoczęli głosowanie w II turze wyborów prezydenckich już w sobotę, natomiast we Francji kontynentalnej lokale wyborcze zostaną otwarte o godz. 8 czasu lokalnego. Pierwsze sondaże exit poll poznamy tuż po godz. 20.

W sobotę do urn poszli Francuzi z obu Ameryk, a także z Gujany i Polinezji Francuskiej, a pierwszymi wyborcami, którzy oddali swój głos byli mieszkańcy ze wspólnoty St. Pierre et Miquelon na Oceanie Atlantyckim. Łącznie swój głos na Marine Le Pen lub Emmanuela Macrona będzie mogło oddać ponad 47 milionów Francuzów. Tymczasem we Francji lokale wyborcze będą otwarte od godz. 8 do 19 czasu lokalnego, a w największych miastach – do godz. 20. Zaraz po ich zamknięciu zostaną opublikowane pierwsze sondaże exit polls.

W związku z II wyborów prezydenckich francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych ogłosiło, że podczas wyborów nad bezpieczeństwem czuwać będzie ponad 50 tys. policjantów. Funkcjonariusze będą pilnować m.n. lokale wyborcze. Tylko na ulicach Paryża pojawi się około 12 tys. funkcjonariuszy.

W II turze wyborów prezydenckich zmierzą się ze sobą kandydatka Frontu Narodowego Marine Le Pen i centrysta Emmanuel Macron, który jeśli wygra, stanie się najmłodszym prezydentem w historii Francji. W I turze Macron uzyskał 24,01 proc. głosów, natomiast Le Pen – 21,3 proc. Ostatnie sondaże przedwyborcze we Francji, które pojawiły się jeszcze przed ciszą wyborczą, dawały większe szanse na zwycięstwo Macronowi, któremu dawano od 61 do 63 proc. głosów, przy 37-39 proc. na Le Pen.

Marine Le Pen

Marine Le Pen to liderka skrajnie prawicowego Frontu Narodowego, która ie kryje się ze swoimi antyunijnymi hasłami. Unię Europejską uznaje za strukturę skazaną na śmierć. – Zmienimy ją na inną Europę. idea europejska zniszczona przez federalistów się odrodzi, odrodzi się jako Europa ludzi i narodów – mówiła kandydatka Frontu Narodowego podczas jednego z wieców. W wywiadzie dla „Le Parisien” polityk przedstawiła też plan wyjścia Francji ze strefy euro, nie wyklucza również przeprowadzenia referendum na wzór brytyjskiego, w którym Francuzi mogliby zdecydować, czy chcą pozostać w UE.

Część polityków martwią jej prorosyjskie sympatie. Le Pen jako jedyna z kandydatów w trakcie kampanii została przyjęta na Kremlu, co wielu odczytało jako ewidentny znak poparcia ze strony Władimira Putina. Tuż przed wyborami portal „EU Observer” opublikował swoje ustalenia, z których wynika, że polityk spotykała się z prezydentem Rosji trzykrotnie, a nie raz, jak oficjalnie informowano.

Emmanuel Macron

Emmanuel Macron to były minister gospodarki, przemysłu i cyfryzacji w rządzie Manuela Vallsa. W wyborach wystartował jako kandydat niezależny (zapleczem politycznym jest założony przez niego w 2016 roku ruch En Marche! – Naprzód!), odmawiając udziału w prawyborach zorganizowanych przez socjalistów, w których zwyciężył Benoit Hamon. Macron prezentuje poglądy centrowe, jest prounijnie nastawiony. Postuluje konieczność prowadzenia liberalnej polityki gospodarczej i bliższej współpracy ze strefą euro.

Macron był najmłodszym spośród wszystkich kandydatów, budzi zainteresowanie plotkarskiej prasy. Żoną Emmanuela Macrona jest starsza od niego 21 lat była nauczycielka francuskiego Brigitte Trogneux.

Czytaj także

 18
  • tadadam IP
    Czy Francja zasłużyła sobie na prezydenta idiotę? A UE?
    W Polsce mamy już po Bolku W., na szczęście.
    • jozef47 IP
      to sa wybory miedzy twardym a miekkim goownem.
      • Skrzypek na dachu IP
        Tragiczne rozczarowanie jest pewne zabojadom ktorykolwiek z tych zalosnych
        kandydatow wygralby kiedy odrzucili kandydature Pana Fillona i wybieraja miedzy
        wydmuszka Rotszyldow i antisemicka idiotka zafundowana przez moskala .
        • Robnad IP
          tytuł POwinien raczej brzmieć tak.

          lewactwo wszelakie na smyczy Makreli wybiera Francji na prezydenta Makrona.

          każdy Francuz pała miłością do Rosji, a co niektórzy jeszcze do Berlina, więc dla nas tak naprawdę to wybór między dżuma a cholerą, jeżeli idzie o nasze interesy.
          jednak życzę zwycięstwa Le Pen i to tylko z jednego, ale zasadniczego powodu.
          wściekłe kretynki lewackie vide Timmermans, czy Verhofstadt z kołchozu będą miały ważniejszy zgryz, niż zajmowaniem się brakiem "demokracji" w Polsce, zaś rozwalenie ekonomiczne IV Rzeszy silnej POparciem wydoopconego lewackiego badziewia jest warte zachodu.
          • franek IP
            Le Pen zdecydowanie prowadzi..... pewnie WYGRA - i tak trzymać !!!