Misja OBWE dementuje doniesienia ukraińskiego dowództwa

Misja OBWE dementuje doniesienia ukraińskiego dowództwa

Pracownicy misji OBWE na Ukrainie
Pracownicy misji OBWE na Ukrainie
W piątek rano ukraińskie dowództwo podało, ze „w nocy 29 czerwca nielegalne ugrupowania zbrojne w obwodzie ługańskim ostrzelały przedstawicielstwo Specjalnej Misji Monitoringowej OBWE w mieście Popasna”. Po kliku godzinach te doniesienia zdementowali członkowie misji.

W komunikacie ukraińskiego dowództwa znalazła się informacja o ostrzale przy użyciu "zakazanego na mocy porozumień mińskich rodzaju moździerzy o kalibrze 82 mm oraz wyrzutni rakiet i broni strzeleckiej". Ukraińcy podawali, że żaden z członków misji nie ucierpiał. Ostrzał interpretowano jako sposób na zastraszenie obserwatorów i skłonienie ich do zmniejszenia aktywności w tym rejonie. 

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) odpowiedziała na te doniesienia na Facebooku. "W odpowiedzi na nieprawdziwe informacje wystosowane przez centrum prasowe operacji antyterrorystycznej informujemy, że baza Specjalnej Misji Monitoringowej OBWE w mieście Popasna w regionie ługańskim nie została ostrzelana, nie odnotowano żadnych zniszczeń i nikt z pracowników nie ucierpiał" – czytamy w oświadczeniu. OBWE zaznaczyła jednak, że w okolicy w nocy ze środy na czwartek rzeczywiście dochodziło do intensywnych ostrzałów, jednak nie ucierpiała w nich misja. 

Czytaj także

 2
  •  
    Pochlap, ten lizidup USA i banderowszczyzny poddaje w wątpliwość to, co "ujawniają" (tak to w twojej szmacie rynsztokowej twoje pismaki klepią?) misjonarze z OBWE
    • Niezawodna TVN24 zdążyła już podać informację w swoim serwisie , no ale jankesi zawsze są w " temacie i na bazie " . A Ukraina jak zawsze stanęła w obronie zdegenerowanej Europy , tym razem jej instytucji OBWE . Taki los współczesnej z korzeniami celtyckimi " Wielkiej Ukrainy" .