Spięcie szefa KE z przewodniczącym PE Antonio Tajanim opisuje portal "Politico". Jean-Claude Jucker grzmiał na forum europarlamentu w Strasburgu, gdzie na debatę z przedstawicielami Komisji Europejskiej oraz Rady Europejskiej stawiło się zaledwie około 30 deputowanych. Widok pustych ław tak rozzłościł szefa KE, że postanowił dać upust swojemu rozczarowaniu na forum PE.
– Parlament Europejski jest śmieszny, strasznie smieszny – mówił Juncker. – Fakt, że tylko około 30 deputowanych zasiadło dziś do debaty jest wystarczającym dowodem na to, że Parlament nie jest poważny – kontynuował wyraźnie zdenerwowany polityk. Szef Komisji Europejskiej zapowiedział na koniec, że już nigdy więcej nie pojawi się na „spotkaniu tego rodzaju”.
Ostrej krytyki ze strony innego unijnego urzędnika nie wytrzymał w końcu Antonio Tajani, który upomniał Junckera, by ten „zachowywał się z szacunkiem” i „używał innego języka”. – Nie do Komisji Europejskiej należy kontrolowanie parlamentu – dodał Tajani. – Nie jesteśmy śmieszni. Błagam cię... – zwrócił się do Junckera. Szef KE nie kontynuował już przepychanki słownej, zakończył tylko swoje przemówienie podsumowujące maltańską prezydencję w RE, która zakończyła się w minionym tygodniu.
