Waszczykowski: Francuska gospodarka nie jest w stanie konkurować z Polską

Waszczykowski: Francuska gospodarka nie jest w stanie konkurować z Polską

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski
Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI/FOTONEWS
W rozmowie z RIRM szef MSZ Witold Waszczykowski odniósł się do sprawy pominięcia przez prezydenta Francji Polski na swojej liście sierpniowych wizyt.

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja stwierdził, że niepojawienie się prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Polsce, czy choćby brak spotkania z polskimi władzami, nie jest problemem, a jedynie efektem tego, że Macron chce „zrównoważyć kontakty z Polską spotkaniami z innymi państwami” z tego regionu Europy.

– Francuska gospodarka nie jest w tej chwili w stanie konkurować z prężnymi gospodarkami wielu krajów europejskich, w tym również z Polską. Wynika to z tego, że pracownicy francuscy mają olbrzymie benefity socjalne – mówił w rozmowie z RIRM Waszczykowski, podkreślając przy tym, że „Francja ma liczne kontakty z Polską”.

Szef MSZ wyjaśniał, że Macron swoimi działaniami w regionie próbuje ograniczyć możliwości działania krajów Europy Wschodniej w sprawie pracowników delegowanych. – Zamiast zmusić francuską gospodarkę do konkurencyjności z gospodarkami innych krajów, prezydent Macron wymyślił sposób, aby ograniczyć nasze możliwości działania na wspólnym rynku europejskim – stwierdził Waszczykowski.

Minister spraw zagranicznych ocenił, że takie działania Macrona są sprzeczne z zasadą wspólnego rynku czy też swobodami traktatowymi wewnątrz Unii Europejskiej i zapowiedział, że Polska będzie się przeciwstawiać temu procederowi.

Sprawa pracowników delegowanych

Prezydent Francji 23 sierpnia odwiedził Wiedeń, gdzie spotkał się z kanclerzem Austrii, premierami Czech i Słowacji. Natomiast dzień później pojawi się w Bukareszcie, gdzie porozmawia z prezydentem tego kraju Klausem Iohannisem i premierem Mihaim Tudose. Ostatnia na trasie będzie Bułgaria, gdzie Macron spotka się z premierem Bojko Borysowem i prezydentem Rumenem Radewem.

Wszystkie wizyty i spotkania mają związek z opracowywanymi przez Komisję Europejską zmianami dotyczącymi delegowania pracowników w Unii Europejskiej, a wśród proponowanych zmian jest m.in. zasada, która nakazywałaby płacić te same pensje za tę samą pracę, w tym samym miejscu. W praktyce pracownik z Litwy delegowany przez pracodawcę na przykład do Francji, miałby dostawać za swoją pracę takie same pieniądze, co osoba zatrudniona lokalnie. Obecnie w takiej sytuacji pracownik z Litwy może pracować za stawki swojego kraju, co w takim przypadku jest o wiele mniejszą pensją niż minimalne wynagrodzenie gwarantowane we Francji.

Macron już w czasie kampanii prezydenckiej wielokrotnie poruszał kwestię niesprawiedliwości, która dotyka kraje Zachodu, w związku z brakiem zmian w tych przepisach. Obecną sytuację w sprawie pracowników delegowanych nazywał „dumpingiem socjalnym”.

Czytaj także

 8
  • Zabojady niszcza uczciwa konkurencje i psuja Unijny wspolny rynek
    podwazajac zasady i wartosci Unijne . Rozpad obecnej Unii jest pewne
    a Brexit to dopiero poczatek tego nieszczescia spowodowanego tylko
    przez to ze Paryz odmawia dobrobyt a domaga dla siebie wysokie wyplaty .
    • Francuska gospodarka jest na równi pochyłej - lata rozwoju i rozkwitu ma na pewno za sobą. Za to Polska gospodarka ma wszystko przed sobą, kwestia tylko dobrego zarządzania państwem i uwolnienie inicjatywy Polaków. Do tego potrzeba mądrych i dalekowzrocznych zmian w sposobie funkcjonowania państwa i mam nadzieję, że tak sprawy będą zmierzać w Polsce. Polska ma szanse stać się jednym z bogatszych krajów świata w ciągu 20-40 lat! Pozdrawiam.
      •  
        Re Janek Kubola

        To musi być casting.
        Żeby dostać partyjną legitymację Polskiej Zjednoczonej Partii Pisiej oni muszą przechodzić serię testów.
        Nie ma innej możliwości, żeby w obrębie jednego ugrupowania z przypadku lub z statystycznego rozkładu standardowego znalazło się jednocześnie Macierewicz od bomb termobarycznych, Pięta, Jaki, Zero, Pawłowicz, Waszczykowski, Czarnecki, Szyszko, Syntezator Mowy Szydło czy Zalewska.
        To jest wbrew prawom natury, wbrew logice i wbrew statystyce. Po prostu nie ma innej opcji.
        Żeby dostać się do pis trzeba przejść casting i wyróżniać się albo nienawistną lub powykrzywianą aparycją albo kompletnym brakiem śladów inteligencji albo nadzwyczajnym szaleństwem i wariactwem. Kaczyński ich dobiera według klucza :)
        •  
          Hahahahaha Popłakałem się ze śmiechu.
          Ten jak tylko wyskoczy to przebija sam siebie !!! :)
          Ja już myślałem, że po San Escobar nie da się bardziej przyjajczyć ale Waszczu jest "Miszczem" i co raz bije własny rekord świata :)

          Skoro francuska gospodarka nawet nie ma się co równać od naszej to dlaczego Polacy wyrywają do pracy do Francji na saksy a nie na odwrót?
          Już widzę te tabuny Francuzów migrujących zarobkowo do Kaczystanu :)
          Działy kadr polskich firm zlewają francuskie CV a francuzi zabijają się, żeby dorwać fuchę na kasie w Auchan albo Biedronce :) Hahaha :)
          • Oczywiście . PKB Francji na łepka jest 5 -tnie wyższy od polskiego .
            \