Ponad tysiąc zawiadomień do prokuratury na Angelę Merkel. Zarzut: zdrada stanu

Ponad tysiąc zawiadomień do prokuratury na Angelę Merkel. Zarzut: zdrada stanu

Kanclerz Niemiec Angela Merkel
Kanclerz Niemiec Angela Merkel / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Ponad tysiąc zawiadomień, dotyczących zdrady stanu, trafiło do Prokuratury Federalnej w Karlsruhe na kanclerz Niemiec Angelę Merkel.

Sprawę opisał „Mannheimer Morgen”, który cytował m.in. rzeczniczkę Prokuratury Federalnej w Karlsruhe Frauke Koehler. Ta potwierdziła, że od 2015 roku, gdy wybuchł kryzys migracyjny, a Niemcy otworzyły swoje granice, do prokuratury wpłynęło ponad tysiąc zawiadomień przeciwko kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Zgłaszający zarzucali Merkel zdradę stanu, której miała dopuścić się poprzez przyjęcie imigrantów.

Jak poinformowała Koehler, wszystkie zgłoszenia przeciwko kanclerz zostały jednak uznane za bezpodstawne. Większość z nich została złożona przez sympatyków partii AfD (Alternatywa dla Niemiec), której jednym z głównych haseł jest właśnie zamknięcie granic przed imigrantami. Oprócz tego AfD często wspomina o konieczności postawienia Merkel zarzutu zdrady stanu za jej politykę „otwartych drzwi”.

Pod koniec września tego roku w Niemczech odbędą się wybory parlamentarne, w których AfD ma szansę wejść do Bundestagu – sondażowe notowania tej partii wahają się od 8 do 10 proc. Przy czym na partię Merkel, CDU, głosowałoby ponad 35 proc. wyborców, a na SPD, której szefuje Martin Schulz, niewiele ponad 20 proc.

Czytaj także:
„Idź do swoich muzułmanów”. Przeciwnicy Merkel zakłócili jej wiec przedwyborczy

Czytaj także

 3
  • Sądownictwo w Polsce to dzieci i wnuki komunistów, układ którego nie ruszy PiS.
    • Niech Merkel pilnuje swoich ciapatych a od Polski trzyma się z daleka.
      Polska powinna wzmocnić granice kraju przed napływem ciapatych.
      • Prokuratura jako cześć władzy wykonawczej oczywiście uznała oskarżenia za bezpodstawne, kto sie czego innego spodziewał? Żyjemy w świecie pozytywizmu prawnego, znaczy w świecie dowolnej interpretacji istniejącego prawa przez "niezawisłe" sądy i w świecie gdzie parlamenty deklarują prawem, co im sie podoba, 2x2=6! Z jakiej wtedy racji prokuratura miała by brać np. przysięgę kanclerz, głowy swojego rządu, dosłownie, jak i wymienione tam "dobro narodu".Oto (nied-)oświecony "postęp" świeckich państw (dowolnego) "prawa".

        Czytaj także