Sąd Najwyższy unieważnił wybory w Kenii. Prawnik prezydenta: Polityczna decyzja, ale trzeba ją uszanować

Sąd Najwyższy unieważnił wybory w Kenii. Prawnik prezydenta: Polityczna decyzja, ale trzeba ją uszanować

Zwolennicy Uhuru Kenyatty, 11 sierpnia
Zwolennicy Uhuru Kenyatty, 11 sierpnia / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Sąd Najwyższy Kenii obwieścił, że niedawne wybory prezydenckie są nieważne i ogłosił, że najbliższe powinny odbyć się w ciągu 60 dni – informuje BBC.

Sąd Najwyższy w Kenii unieważnił wyniki wyborów prezydenckich z 8 sierpnia. Rywalizowali w nich Raila Odinga, kandydat opozycji, i Uhuru Kenyatta, dotychczasowy prezydent kraju. Ostatecznie wygrał Kenyatta z 54,3 proc. głosów, Odinga zdobył 44,8 proc. Wówczas kandydat opozycji dzień później, podczas telewizyjnego wystąpienia, ogłosił, że wybory zostały sfałszowane.

Jak przekonywał Odinga, doszło do ataku hakerskiego na bazy danych komisji wyborczej, w wyniku którego sfałszowano wyniki wyborów. Kandydat opozycji wcześniej wskazywał również, że doszło do różnych uchybień procedur, jak np. brak podpisów obserwatorów pod niektórymi dokumentami. Szefostwo komisji wyborczej zaprzeczyło tym doniesieniom, jednak na ulicach pojawili się zwolennicy Odingi, który co prawda zaapelował do popleczników o spokój, jednak przyznał, że „nie kontroluje ludzi”. Natomiast 10 sierpnia międzynarodowi obserwatorzy trzy dni temu oświadczyli, że wybory były uczciwe.

W efekcie tych zdarzeń w całym kraju doszło do protestów i zamieszek, które rozpoczęły się 11 sierpnia. Do starć z policją dochodziło w hrabstwach, gdzie Odinga cieszył się największą popularnością. W zamieszkach zginęło co najmniej 28 osób.

Sąd Najwyższy zabiera głos

1 września kenijski Sąd Najwyższy orzekł jednak, że wybory są nieważne i zalecił przeprowadzenie kolejnego prezydenckiego plebiscytu w ciągu najbliższych 60 dni. Stwierdzono, że wybory nie zostały przeprowadzone zgodnie z konstytucją. Decyzję o unieważnieniu wyborów poparło czterech sędziów, przy sprzeciwie dwóch. – To jest historyczny dzień dla Kenijczyków i dla wszystkich ludzi Afryki. Nie wierzyłem, że komisja wyborcza spełniła swoje zadanie. Będę domagał się kar dla jej członków – powiedział po orzeczeniu sądu Odinga.

Z kolei prawnik prezydenta Kenyatty stwierdził, że decyzja była „bardzo polityczna”, ale należy ją respektować i uszanować.

Czytaj także:
Opozycja oskarżyła władzę o sfałszowanie wyborów. W kraju wybuchły zamieszki, są ofiary śmiertelne

Czytaj także

 0