Polak zabił kobietę w Holandii. Tłumaczy, że to przez „nadprzyrodzone moce”

Polak zabił kobietę w Holandii. Tłumaczy, że to przez „nadprzyrodzone moce”

Sąd, aresztowanie
Sąd, aresztowanie / Źródło: Fotolia / Andrey Popov
– To nadprzyrodzone moce, moje węch i słuch zostały zmienione – tak tłumaczył się w piątek w sądzie Łukasz S., który zabił kobietę przed siedzibą banku Rabobank w Utrechcie w Holandii.

Polak zadał 41-latce kilka ciosów nożem, w wyniku których kobieta zmarła. Wiadomo, że 31-letni Łukasz S. nie znał 41-latki. Mężczyzna miał zaatakować ją bez powodu. Nie planował wcześniej ataku, a ofiarę wybrał przypadkowo.

Łukasz S. przyznał się do popełnienia przestępstwa. Śledczy przyznali, że mężczyzna leczył się trzy lata w szpitalu psychiatrycznym i cierpi na schizofrenię i psychozy. Rodzina mężczyzny przysyłała mu z Polski lekarstwa, których jednak Łukasz S. nie brał, ponieważ był przekonany, że jego bliscy spiskują przeciwko niemu.

Mężczyzna zeznał, że o poranku, przed dokonaniem ataku, usłyszał głos, który nakazał mu "kogoś zaatakować i zranić". – Nie było moim zamiarem zabicie kogokolwiek. Bardzo mi przykro z powodu tego okropnego zdarzenia spowodowanego moją chorobą – mówił.

Mężczyźnie grozi 9 lat więzienia.

Czytaj także

 3
  • "Polak zabił kobietę w Holandii. Tłumaczy, że to przez „nadprzyrodzone moce”" A może po prostu nasłuchał się języka miłości Pawłowicz, Rydzyka, Cejrowskiego, czy polityków PIU podczas spotkań na jasnej Górze itd. Jest w czym wybierać by pokrzepiać serce.
    • A może to nóż zabił tak jak w NY gdzie ludzi zabił pick-up, a nie Muzułmanin nim kierujący.